W tym sezonie zaszczepić się przeciwko grypie chce aż dziesięć razy więcej osób niż w zeszłym roku. Tak przedstawiają się prognozy Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. Chętnych na skorzystanie z preparatu jest kilkanaście milionów pacjentów. Szczepionka przeciwko grypie nigdy nie była tak popularna.

Co słychać u Edyty Herbuś? Boi się koronawirusa?

Szczepionka przeciwko grypie

Zainteresowanie szczepionką wynika obawą przed nałożeniem się na siebie dwóch chorób, które będą nam zagrażać jesienią. Jedną z nich jest coroczna epidemia grypy, a drugą przepowiadany wzrost zarażeń koronawirusem. W rozmowie z RMF FM szef Zespołu do spraw szczepień z Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie doktor Łukasz Durajski potwierdził, że szczepionek na grypę nie wystarczy dla wszystkich.

„Szczepionki na pewno zabraknie dla wszystkich chętnych” – powiedział. W dalszych słowach zobrazował, jak tragiczna jest sytuacja.

„Selekcja między jednym a drugim pacjentem jest trochę jak wybór w historii Włochów, którzy borykali się z problemem, kto z chorych na Covid dostanie respirator. Mieli pięć respiratorów i dziesięciu pacjentów. Mamy wiele osób, które potrzebują szczepionki. Niestety szczepionki jest dramatycznie mało”.

Co można zrobić w tej sytuacji?

Okręgowa Izba Lekarska zarekomendowała, aby Ministerstwo Zdrowia próbowało zdobyć szczepionki z innych krajów. Nie będzie to łatwe przedsięwzięcie, ponieważ zainteresowanie produktem jest ogromne nie tylko w Polsce, lecz na całym świecie. Doktor Łukasz Durajski zdobycie szczepionki porównał do walki. Podkreślił, że telefony z pytaniem o dostępność szpitale otrzymują niemalże bez przerwy. Niestety, wygląda na to, że nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji.

„Nie ma dobrego rozwiązania problemu za małej liczby dostępnych szczepionek przeciwko grypie. Powiem brutalnie, że nie widzę rozwiązania. Może resort zdrowia zdobędzie jeszcze 200 tysięcy, do pół miliona szczepionek, to jest dramatycznie mało. Włożyliśmy dużą pracę w przekonanie Polaków do szczepień. Brak szczepionek jest dla nas kulą u nogi”.

Pandemia koronawirusa wciąż się zmienia. WHO wskazuje, kto obecnie jest najbardziej zagrożony

Braki w aptekach

Do tej pory istniała możliwość samodzielnego kupienia dawki szczepionki w aptece i udania się do gabinetu szczepień, jednakże farmaceuci przyznają, że im również zaczyna brakować szczepionek. To, co uda im się zdobyć w hurtowniach, sprzedaje się praktycznie od razu. Polska w tym roku kupiła jedynie dwa miliony dawek, a to oznacza, że wystarczy ich dla zaledwie pięciu procent Polaków.