Martyna Gliwińska postanowiła przestać milczeć na temat sytuacji kobiet. To kolejna mama, która opowiedziała się za wolnością wyboru oraz poszanowaniem praw kobiet. Po raz pierwszy była partnerka Jarosława Bieniuka wypowiedziała się o nieplanowanej ciąży. Martyna Gliwińska wsparła strajk kobiet.

Strajk kobiet. Poniedziałkowa blokada ulic w Warszawie i innych miastach w Polsce

Martyna Gliwińska

Kiedy Martyna Gliwińska jesienią 2019 roku ogłosiła, że jest w ciąży z Jarosławem Bieniukiem, jej fani byli w szoku. Nikt nie zdawał sobie sprawy, że para wróciła do siebie. Niestety, ten powrót nie trwał długo, ponieważ Martyna wkrótce przyznała, że Jarosław nie zainteresował się jej stanem. Dzisiaj wiemy, że Jarosław Bieniuk sprawdził się w roli ojca. Martyna Gliwińska postanowiła podzielić się swoimi uczuciami, które towarzyszyły jej podczas ciąży i odnieść się do obecnej sytuacji kobiet.

Martyna Gliwińska wsparła strajk kobiet

Była partnerka Jarosława Bieniuka postanowiła, że nie będzie milczeć wobec decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Opublikowała zdjęcie z badania USG oraz swoje, gdy była już w zaawansowanej ciąży.

„Gdy latem zeszłego roku dowiedziałam się, że jestem w NIEPLANOWANEJ ciąży, mój świat wywrócił się do góry nogami. Spotykałam się wtedy z radami „lepiej usuń”. Wiadomo… Nie będę tego komentować… Tamtego lata byłam zupełnie inną dziewczyną, nie miałam pojęcia jak bardzo dziecko zmieni moje życie (pisząc to, mam dreszcze) ale wiedziałam, że zmieni się WSZYSTKO. Byłam przerażona. Cała ciąża była dla mnie koszmarem…”.

Możemy sobie tylko wyobrażać, jakie uczucia towarzyszyły Martynie Gliwińskiej w tamtym czasie. Gwiazda podkreśliła, że wówczas wszystko szło nie tak, jak powinno i że nie czuła cudownej energii. Podkreśliła, że chociaż jest wierząca, to nie wiara skłoniła ją do urodzenia dziecka. W swoim poście starała się dodać otuchy protestującym kobietom i przekazała, aby się nie poddawały w walce o swoje prawa.

Protesty ogarnęły całą Polskę. Jakie są dalsze plany Ogólnopolskiego Strajku Kobiet?

„Nie usunęłam tej ciąży, bo nie zabiłabym dziecka. Bo dziecko to część mnie. Bo był zdrowy. Mógł się urodzić ZDROWY I ŻYĆ! Dziś kobiety nie walczą o to, by móc usuwać ciąże! Nie walczą o to, by zabijać nienarodzone dzieci! Jak czytam tego typu komentarze to otwiera mi się nóż w kieszeni… KOBIETO! Chodzi o to, żebyś MIAŁA PRAWO DO DECYDOWANIA O SOBIE. Jak dziś się poddasz, to jutro zabronią Ci wchodzenia do autobusu, w którym jest mężczyzna… bo do tego to prowadzi! 200 lat do tyłu. Wstyd, że trzeba to jeszcze tłumaczyć”.

Martyna wyraziła również dumę z Polek, które walczą o swoje prawa i swoją wolność.