źródło: AKPA
Małgorzata Potocka miała nowotwór. Tak wspomina czas choroby
Małgorzata Potocka już niedługo zadebiutuje na parkiecie „Tańca z gwiazdami”. Aktorka może dziś pochwalić się znakomitą formą. Nie wszyscy wiedzą, że jakiś czas temu zmagała się z nowotworem. Teraz opowiedziała o swojej walce z chorobą.
Małgorzata Potocka to znana aktorka i reżyserka filmowa. Na swoim koncie ma wiele ról, które przyniosły jej popularność. Widzowie mogą kojarzyć ją z takich produkcji, jak „Gang zielonej rękawiczki”, „Lombard. Życie pod zastaw” czy „Barwy szczęścia”. Już niedługo zobaczymy ją również w programie „Taniec z gwiazdami”. W najnowszym wywiadzie 72-latka opowiedziała o swoich zmaganiach z chorobą. Niedawno zdiagnozowano u niej nowotwór piersi.
Małgorzata Potocka chorowała na nowotwór. Dziś zachęca do regularnego badania się
Małgorzata Potocka udzieliła ostatnio wywiadu dla portalu Viva. W szczerej rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc wyznała, że o tym, że ma raka, dowiedziała się podczas rutynowego badania.
Poszłam w walentynki na mammografię i lekarka mi mówi: „Pani ma raka”. Ja myślałam, że ona zwariowała albo ja zwariowałam. Że mnie to nie dotyczy, dotyczy to wszystkich naokoło, ale nie mnie.
Wspomina ten czas aktorka. Dodała, że trudno było jej uwierzyć w diagnozę, ponieważ bardzo dba o siebie. „Ja jestem zaprzeczeniem chorób. Jem dobrze, śpię, nie piję, nie palę, ja ćwiczę i w ogóle. Ale żyję na polu walki, żyję na froncie, żyję w totalnym stresie.” – wyjaśniła. Wyjawiła też, jakie emocje towarzyszyły jej w tym czasie.
źródło: AKPA
Dla mnie wtedy świat się zmienił. Nie zawalił, tylko zmienił. Nastąpił jakiś niesamowity strach, bo oczywiście natychmiast były milion biopsji i tak dalej, i tak dalej. I czekaliśmy przez dwa tygodnie na te wyniki, jak dokładnie ze mną jest.
Relacjonowała. Początkowo nikt nie wiedział o tym, jaką walkę toczy aktorka. O chorobie wiedziały wyłącznie jej córki. „Niczego nie powiedziałam w pracy, nie powiedziałam w teatrze. W tym samym czasie miałam próby do sztuki i wykazałam się taką dzielnością. Podejrzewam, że niektóre osoby, które słyszą taką diagnozę, po prostu siadają na kanapie, biorą zwolnienie na trzy miesiące i świat im się zawalił. No właśnie ja tego nie zrobiłam” – powiedziała.
Małgorzata Potocka przeszła operację. Dziś przyznaje, że mówi głośno o swojej chorobie, by zachęcić kobiety do regularnego badania się.
Mam teraz taką misję, żeby kobietom o tym mówić. Bo są takie kobiety, które są cały czas w średniowieczu. Ciągle jest jakiś zaścianek. Kobiety się nie badają, kobiety nie stosują profilaktyki. (…) Rak to taka szuja wielka, dlatego że on się skrada. Czasami naprawdę trudno go uchwycić. Ja miałam wielkie szczęście. I wierzę, że jeżeli kobiety będą się przyglądały sobie i będą o siebie dbały, no to po prostu unikną tego. Unikną komplikacji, unikną tego strasznego zdania: „Przyszła pani za późno”
Podsumowała.