Depresja to zaburzenia nastroju najczęściej objawiające się długotrwałym złym samopoczuciem, zniechęceniem czy brakiem energii życiowej. Według najnowszych badań opublikowanych w czasopiśmie „Clinical Psychological Science” język depresji to także inny rodzaj komunikacji. Zdaniem psychologów depresja nie tylko zmienia postrzeganie świata przez człowieka, ale również sposób, w jaki przedstawia swoje myśli.

Stan umysłu a zdrowie. Jak myśli i emocje wpływają na nasze samopoczucie

Język depresji, czyli jak „wyczytać” taką osobę

Język depresji to w świetle ostatnich badań przedstawionych w „Clinical Psychological Science”, czyli czasopiśmie poświęconym psychologii klinicznej, jeden z aspektów, który charakteryzuje słownictwo osoby cierpiącej na depresję. Najnowsza analiza przedstawia, jak u takiej osoby zmienia się sposób komunikacji. Wykorzystano tutaj komputerową analizę tekstów i znaczenia słów. Chodziło o znalezienie różnic semantycznych, gramatycznych i leksykalnych, które mają pomóc w zrozumieniu słownictwa ludzi cierpiących na depresję.

Jednym z przykładów, w którym możemy zaobserwować język depresji, jest choćby twórczość takich artystów jak Kurt Cobain [wokalista grunge’owego zespołu Nirvana, który popełnił samobójstwo w 1994 roku] czy chorująca na zaburzenie afektywne dwubiegunowe Sylvia Plath [amerykańska przedstawicielka „poetów wyklętych”, która popełniła samobójstwo w 1963 roku]. Taką twórczość możemy także zaobserwować w sztuce i filmie.

Nie jest tajemnicą, że osoby zmagające się z depresją częściej używają takich słów jak – „smutny”, „samotny”, „kiepski”, „szary” czy „żałosny”. Podobnie jest w przypadku stosowania zaimków w stylu – „ja”, „mnie” bardziej niż „oni” czy „ona”. To jasno pokazuje, że tacy ludzie są bardziej skoncentrowani na wyrażaniu swoich problemów i wrażeń.

Czarnowidztwo

Jak się okazuje język depresji to nie tylko treść i słowa, ale również styl wypowiedzi. Naukowcy przeanalizowali w tym celu fora internetowe dotyczące depresji i zaburzeń psychicznych z ponad 6 tys. użytkowników. Częściej dominowały tzw. kwantyfikatory wielkie, czyli „zawsze”, „nigdy”, „całkowicie”.

Stwierdzenia absolutystyczne to jeden z elementów języka depresji, a posługujący się nimi ludzie mają większe skłonności do czarnowidztwa. Według aktualnych danych WHO na świecie ponad 350 milionów ludzi choruje na depresję.