źródło: AKPA
Filip Chajzer przebywał w szpitalu psychiatrycznym. Wyjawił, z czym się zmagał
Filip Chajzer ma za sobą wiele trudnych doświadczeń. W najnowszym odcinku swojego podcastu wrócił pamięcią do najcięższego okresu swojego życia, kiedy dobrowolnie poddał się leczeniu w szpitalu psychiatrycznym. Wyjaśnił, z czym mierzył się w tamtym czasie.
Filip Chajzer to jeden z najbardziej rozpoznawalnych prezenterów telewizyjnych w Polsce. Przez długi czas związany był ze stacją TVN. Później na jakiś czas wycofał się z mediów i zajął się rozwojem własnej działalności. Obecnie nie tylko spełnia się w roli reportera Polsatu, ale też prowadzi swój podcast, w którym porusza trudne tematy. W ostatnim odcinku opowiedział o swoich problemach ze zdrowiem psychicznym.
Filip Chajzer leczył się w szpitalu psychiatrycznym. Wyjawił, co go do tego skłoniło
W podcaście Filipa Chajzera gościła ostatnio Magdalena Stępień, która opowiedziała o bolesnych doświadczeniach związanych ze stratą syna. Mimo trudnej walki o powrót do zdrowia, w 2022 roku mały Oliwier zmarł przez nowotwór wątroby. Modelka nie ukrywała, że przez śmierć ukochanego dziecka doświadczyła stanów lękowych i myśli samobójczych. Ponadto w tym czasie musiała mierzyć się z ogromną falą hejtu ze strony internautów.
Ja w pewnym momencie miałam takie myśli, że po prostu nie chcę żyć. I gdzieś to do mnie do dzisiaj wraca. Znajdowałam się w takich sytuacjach, w nerwach, pewnie wiele osób, które nas słuchają, też czasem mówi w nerwach: „A, ja już nie chcę żyć, mam dość”.
Powiedziała. Podobne przeżycia ma za sobą Filip Chajzer. Jego syn zginął w tragicznym wypadku samochodowym w 2015 roku. Dziennikarz przyznał, że też zmagał się nie tylko z przewlekłym stresem, ale też mową nienawiści w sieci. W najgorszym okresie życia dobrowolnie poddał się leczeniu w szpitalu psychiatrycznym.
Ja w tym najgorszym, skrajnym momencie położyłem się w szpitalu psychiatrycznym. Wtedy, kiedy byłem w takim stanie, o jakim opowiadasz – przez hejt i stres, który przechodzi w PTSD. To jest ten wojenny, czyli długo utrzymujący się stres. Miałem objawy psychosomatyczne. Od tego mi piszczało w uszach.
Opowiedział.