Łasuchy, łasuszkowie, fani jedzonka! Od dziś możecie zbijać telepatyczną piątkę z królową Elżbietą II wcinając fast foody. Królewski szef kuchni, związany z dworem królewskim rzucił nieco światła dziennego na dietę monarchini. Nawyki żywieniowe zaskakują, ale ta jedna rzecz wywoła uśmiech na twarzy każdego zgreda.

Królowa Elżbieta II kocha fast foody

Darren O’Grady był osobistym kucharzem królowej Elżbiety II przez 15 lat. Służył również księżnej Dianie i księciu Williamowi i Kate Middleton. Jakiś czas temu postanowił ujawnić, że królowa Elżbieta zazwyczaj unika fast foodów (i to za wszelką cenę), ale jeśli naprawdę zatęskni za „tłustym żarciem” nie waha się po nie sięgać.

Kristen Stewart jako księżna Diana w nadchodzącej premierze filmu Spencer. Wygląda identycznie?

O’Grady zdradził, że królowa Elżbieta nigdy nie była fanką McDonalda czy KFC, ale uwielbia hamburgery i to im nie może się oprzeć. Ma jednak dość specyficzne preferencje, jeśli chodzi o sposób przygotowywania burgerów. O’Grady wyjaśnił, że królowa Elżbieta spożywa hamburgery bez bułki. O’Grady opowiedział, że zawsze robili hamburgery z własnoręcznie upolowanej dziczyzny. W hamburgerach zawsze znalazło się miejsce na dodatki takie jak soczysta żurawina, ale nigdy nie było w nich bułek.

O’Grady często wypowiadał się na temat zwyczajów żywieniowych rodziny królewskiej. Wiele potraw gotowanych w Pałacu Buckingham, to tradycyjna kuchnia francuska. Twierdzi, że przez wszystkie lata pracy w Pałacu ani razu nie podał pizzy! O’Grady wywołał też furorę w mediach po tym, jak wyjawił, jak bardzo królowa Elżbieta II lubi gin z tonikiem.

Zaprosilibyście Elżbietę na hamburgera?

Brytyjskie media wybrały „królową polskich WAGs”. Wcale nie chodzi o Annę Lewandowską