Jeśli myślisz o rezygnacji z palenia papierosów, to masz ku temu świetny pretekst. 31 maja obchodzony jest Światowy Dzień bez Papierosa. Czyż to nie idealna okazja, by porzucić zgubny nałóg?

W Polsce papierosy pali około 8 milionów mężczyzn i kobiet. Znakomita większość z nich nie jest w stanie zerwać z nałogiem z dnia na dzień. Walka z paleniem tradycyjnych papierosów przybiera różne formy w różnych krajach – od polityki zaostrzania przepisów dotyczących palenia po tzw. politykę redukcji szkód. Nie ma wątpliwości, że ze wzglę­du na za­war­tość sub­stan­cji smo­li­stych w dy­mie, pa­pie­ro­sy są tok­sycz­ną używ­ką od­po­wie­dzial­ną za sze­reg cho­rób płuc i in­nych na­rzą­dów. W do­dat­ku na szwank na­ra­żo­ne jest zdro­wie tak­że tak zwa­nych bier­nych pa­la­czy, któ­rzy wdy­cha­ją dym ge­ne­ro­wa­ny przez pa­pie­ro­sa pa­lą­cej obok oso­by.

Jednak dla osób, które nie są w stanie szybko rzucić palenia, niektóre państwa, jak np. Wielka Brytania, proponują skorzystanie z tzw. alternatyw dla tradycyjnych papierosów, czyli e-papierosów i podgrzewaczy tytoniu. Według kilkudziesięciu międzynarodowych badań są one od około 90 do 95% mniej szkodliwe od „fajek”, ponieważ nie wydzielają substancji smolistych, czyli najbardziej toksycznego dymu.

I tak np. w Wielkiej Brytanii w ramach próby, która ma się rozpocząć jesienią, palący pacjenci, bez względu na to, z jakiego powodu trafili na szpitalny oddział ratunkowy, otrzymają urządzenie oraz mający wystarczyć na tydzień zapas płynu do e-papierosów. Wyniki eksperymentu mają pokazać, ile osób zaprzestało palenia dzięki e-papierosom.

Komfort użytkowania

Nie mu­si­my chy­ba ni­ko­mu tłu­ma­czyć, jak wy­glą­da pa­le­nie tra­dy­cyj­nych pa­pie­ro­sów. Nie bez po­wo­du na­zy­wa­my je piesz­czo­tli­wie „dym­kie­m”. Nie­ste­ty, na­wet je­że­li pa­li­my pa­pie­ro­sy wy­peł­nio­ne wy­so­kiej ja­ko­ści ty­to­niem, po kil­ku chwi­lach wy­twa­rza­my wo­kół sie­bie chmu­rę dy­mu. Dla wie­lu osób w na­szym oto­cze­niu by­wa on nie do znie­sie­nia.

Je­że­li cho­dzi o e-papierosy i pod­grze­wa­cze ty­to­niu, ten pro­blem zni­ka. To dla­te­go, że urzą­dze­nia te nie wy­dzie­la­ją dy­mu. Zamiast tego następuje proces  wytwarzania pary (e-papierosy) oraz pod­grze­wa­nia ty­to­niu (podgrzewacze).

Na przy­kład pod­grze­wa­cze glo hy­per + wy­dzie­la­ją ae­ro­zol o de­li­kat­niej­szym za­pa­chu, któ­ry prak­tycz­nie ni­ko­mu nie prze­szka­dza. Co istotne, pod­grze­wa­cze glo hy­per + pod­da­no 44 te­­stom be­­ha­­wio­­ra­l­nym, 164 ana­­li­­zom che­­mi­cz­nym, 46 ba­­da­niom kli­­ni­cz­nym i 75 te­­stom okre­­śla­­ją­­cym wpływ tych urzą­dzeń na ko­­mó­r­ki or­ga­­ni­­zmu. Możemy więc być pewni, że to przebadany produkt najwyższej jakości.

podgrzewacze tytoniu

Z kolei wśród e-papierosów znajdziemy na rynku urządzenia działające w systemach otwartych
i zamkniętych, z wymiennymi, gotowymi do użytku kartridżami, jak np. Vuse ePen.

Zamienniki a palenie: kwestie zdrowotne

Na opra­co­wa­nej przez na­ukow­ców tzw. ska­li ob­ni­ża­nia ry­zy­ka pa­pie­ro­sy i cy­ga­ra znaj­du­ją się na sa­mym szczy­cie ja­ko pro­duk­ty naj­bar­dziej tok­sycz­ne. Ni­żej upla­so­wał się m.in. sprosz­ko­wa­ny ty­toń i  pod­grze­wa­cze ty­to­niu. Jesz­cze mniej tok­sycz­ny jest ty­toń do żu­­cia w sa­­sze­t­kach i e-pa­­pie­­ro­­sy. Ja­ko pro­duk­ty po­ten­cjal­nie naj­mniej szko­dli­we umiesz­czo­no na ska­li m.in. gu­my do żu­cia i pla­stry an­ty­ni­ko­ty­no­we.

Kiedy po­rów­nu­jemy pa­pie­ro­sy z alternatywami, zapewne przychodzi nam do głowy pytanie – czy war­to prze­sta­wić się z tra­dy­cyj­ne­go pa­le­nia na korzystanie z mniej toksycznych zamienników? Wnio­sek na­su­wa się chy­ba sam, choć oczywiście po pierwsze należy porzucić wszelkie używki. Warto o tym pamiętać w Światowym Dniu bez Papierosa i nie tylko.