źródło: AKPA
Dorota Wellman wprost o modzie na szybkie odchudzanie: „To niebezpieczne dla zdrowia i życia”
Dorota Wellman od lat daje jasno do zrozumienia, że nie zamierza dopasowywać się telewizyjnych wzorców urody. W najnowszym wywiadzie dziennikarka szczerze odniosła się do powrotu mody na ekstremalnie szczupłą sylwetkę i coraz większej popularności Ozempiku. „Wszyscy chcą być tylko szczupli i piękni. Bez wysiłku.” – powiedziała.
Dorota Wellman to jedna z najbardziej cenionych osobowości telewizyjnych. Mimo ogromnego dorobku i sympatii wielu widzów dziennikarka od lat mierzy się z hejtem i obraźliwymi komentarzami na temat swojego wyglądu. W ostatnim wywiadzie prowadząca „Dzień Dobry TVN” szczerze wypowiedziała się na temat nowych kanonów piękna, modzie na chorobliwą szczupłość i stosowanie Ozempiku.
Dorota Wellman gorzko o trendzie na odchudzanie
Dorota Wellman była gościnią Karola Paciorka na kanale Imponderabilia. W szczerej rozmowie opowiedziała między innymi o swoim spotkaniu z osobą, która od lat obrażała ją w sieci. Dziennikarce udało się ustalić dane hejtera i odwiedzić go w miejscu pracy. Mężczyzna przeprosił ją ze łzami w oczach. Prowadząca „Dzień Dobry TVN” nie ukrywała, że z chęcią przyjmuje konstruktywną krytykę, ale często musi zmagać się z przykrymi komentarzami na temat swojego wyglądu. W trakcie wywiadu gorzko oceniła zanikający dziś na świecie ruch body positive.
Już go nie ma. Już wszyscy chcą być tylko szczupli i piękni. Bez wysiłku. (…) Nasze diwy hollywoodzkie naprawdę były szczupłe, a teraz wyglądają jak szkieletory. I jest to naprawdę przerażające. To jest w okolicach anoreksji i jest to niebezpieczne dla zdrowia i życia.
Powiedziała.
źródło: www.youtube.com/@ImponderabiliaTV
Dziennikarka odniosła się też do rosnącej popularności Ozempiku – leku, który powinien być stosowany pod ścisłą kontrolą lekarza, a coraz więcej osób przyjmuje go, by w szybki sposób schudnąć. Dosadnie wyjaśniła, że stosowanie go bez wskazań medycznych może być niebezpieczne.
Otyłość jest chorobą wynikającą z bardzo różnych dolegliwości. Na to jest lekarstwo i powinno być stosowane w przypadku, kiedy lekarz nam to zaleci. To, że jest taki lek, to jest błogosławieństwo i powiedzmy sobie wprost: taki lek może uratować życie. Ale jeżeli jest stosowany dla jeszcze szczuplejszej sylwetki, jeszcze węższej twarzy wyglądającej jak trupia, to naprawdę myślę, że jest to fanaberia.
Przyznała dziennikarka. Na pytanie prowadzącego o to, czy sama stosowała lek, odpowiedziała krótko:
Nie, bo nie muszę go brać. Nie mam podwyższonego cukru, nie mam cukrzycy. Straciłam ostatnio parę kilogramów, bo pracowałam nad tym z lekarzem ze względu na to, że miałam kłopoty z sercem po pandemii. Nie stosowałam jednak leku. Natomiast jeżeli będę musiała wziąć ze względu na cukrzycę, to wtedy wezmę, jeśli przepisze mi to lekarz.