W piątek 30 października premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że w dniach 31 października-2 listopada 2020 roku cmentarze będą zamknięte. Swoją decyzję tłumaczył rozprzestrzeniającą się pandemią koronawirusa. Jednakże rozporządzenie zostało wydane na ostatnią chwilę. Według wcześniejszych doniesień, zamknięcie cmentarzy miało być ostatecznością. Niestety, tak późne wydanie decyzji spowodowało, że przedsiębiorcy zostali na bruku. Internauci wymyślili #ChryzantemyZłociste, czyli akcję, która miała pomóc handlarzom.

Strajk kobiet – ksiądz nie dopuści do bierzmowania osób, które biorą udział w proteście

#ChryzantemyZłociste

W internecie tuż po ogłoszeniu decyzji przez premiera zawrzało. Ludzie wypowiadali się, że zamknięcie cmentarzy na ostatnią chwilę zaorze branżę. Pojawiło się mnóstwo nagrań handlarzy, którzy pytali się, co mają zrobić z kupionym towarem i jak mają poradzić sobie z finansowym kryzysem. Z pomocą przyszli internauci, do których przyłączył się również Ogólnopolski Strajk Kobiet. Wszyscy zaczęli namawiać do kupowania kwiatów oraz zasadzania ich w ogródkach, stawiania na balkonach lub ozdabiania nimi mieszkań i domów.

Niespodziewany sojusznik w walce o prawa kobiet. Karol Strasburger poparł strajk kobiet

Nietypowa forma protestu

Większość protestujących osób postanowiła, że zakupione znicze oraz kwiaty zaniesie pod siedziby polityków PiS. W ten sposób odwdzięczyli się za skandaliczną decyzję, która została podjęta na ostatnią chwilę, zostawiając wielu przedsiębiorców samym sobie. Na zniczach pojawiały się doklejone hasła odnoszące się do ostatnich wydarzeń i protestów, które mają miejsce już nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Poza siedzibami PiS, kwiaty i znicze pojawiały się również w ważnych dla poszczególnych miast miejscach oraz pod pomnikami. Jak Wam się podoba pomysł akcji #ChryzantemyZłociste? Bierzecie udział?