Siwe włosy już dawno przestały być powodem do wstydu, a tuszowanie ich nie jest koniecznością. Jednym z wiodących trendów na 2026 rok będzie quiet silver – efekt delikatnie widocznych srebrnych kosmyków, który stał się kwintesencją luksusu. To idealny wybór (nie tylko) dla kobiet 50+. 

Choć sięgamy po najlepsze przeciwzmarszczkowe kremy i zabiegi medycyny estetycznej, coraz więcej mówimy o akceptacji znamion upływającego czasu. Syndromem zmiany myślenia są trendy w koloryzacji włosów, które coraz częściej nie mają tuszować siwizny, lecz nadawać jej elegancki charakter. Taki efekt daje technika quiet silver, która pozwala nosić siwe włosy z dumą i szykiem. 

Quiet silver – co to za koloryzacja?

Quiet silver – dosłownie „ciche srebro” – to koloryzacja, która łączy chłodne tony blondu, beżu i szarości. Dzięki jasnej, aksamitnej bazie i subtelnym refleksom siwe pasemka wtapiają się w całość, wyglądają naturalnie i elegancko. Kolor nie wymaga częstych wizyt w salonie fryzjerskim. To propozycja dla kobiet, które cenią naturalność, klasę i szyk bez przesady. Na taką koloryzację postawiły już między innymi Jennifer Aniston czy Sarah Jessica Parker.

Jak uzyskać efekt quiet silver na włosach?

Efekt quiet silver nie polega na całkowitej zmianie koloru, lecz na świadomym podkreśleniu naturalnej siwizny i harmonijnym wtopieniu jej w całość fryzury. Podstawą jest jasny, aksamitny kolor bazowy. Najlepiej postawić na chłodny, beżowy lub popielaty blond. „Ciche srebro” opiera się na wielowymiarowości, którą uzyskuje się przez dodanie szaro-beżowych refleksów. To dzięki nim fryzura wygląda naturalnie i szlachetnie również wtedy, kiedy włosy odrastają. 

Nieodłącznym krokiem jest tonowanie, które pozwala uniknąć powstawania niepożądanych, żółtych tonów. Pamiętajmy też, że efekt quiet silver najlepiej prezentuje się na zadbanych, lśniących włosach, dlatego warto postawić na odpowiednią pielęgnację. Pomogą szampony do włosów farbowanych, odżywki regenerujące strukturę pasm i bogate maski przywracające kosmykom zdrowy połysk.