– Inspirację dla tej kolekcji czerpałam obserwując jak odważne osoby, które bez wahania podchodzą do stylizacji swoich włosów, mogą naprawdę w mgnieniu oka całkowicie zmienić wygląd – mówi Sally Brooks, autorka kolekcji fryzur dla Nivea.

Faktycznie, jej propozycje są wyraziste, bardzo „charakterne”.

Cztery ścięcia zaprezentowała w dwóch wersjach – zobaczcie, może zainspiruje to Was do jesiennych zmian?

 

Prosta i efektowna fryzura. Włosy wygładzone na szczotce zakręcono lokówką, nie rozczesując skrętu.

 

Natapirowane na czubku głowy włosy podzielono na dwie sekcję – wierzch górnej wygładzono i podpięto, dolnym pozwalając swobodnie opadać.

 

Włosy zakręcone na średnich długości wałkach rozczesano palcami i spryskano nabłyszczaczem. Piękny, zmysłowy efekt.

 

Trochę z koka, trochę z irokeza. Upięcie jest odważne, ale i dość trudne do samodzielnego wykonania. Najlepiej zrobi to dla nas fryzjer.

 

Urok fryzjury tkwi w cięciu – po umyciu wystarczy wyszuszyć ją mocnym podmuchem suszarki, następnie pastą lub kremem do modelowania zaakcentować „pazurki”.

 

Używając tej samej pasty możemy jednak wprowadzić nieład – palcami mierzwimy włosy, kierując je do góry w stronę środka.

 

Śliczna, dziewczęca fryzura w stylu „wczesnej Meg Ryan”. Niesfornie ułożone włosy podkręcono delikatnie na dużej, okrągłej szczotce, wywijając pasma w różnych kierunkach. Następnie „pognieciono” całość palcami z dodatkiem kremu do układania włosów.

 

Włosy wysuszone na okrągłej szczotce natapirowano na czubku, następnie zaczesano je do góry i na jeden bok. Uwaga! Nie staraj się perfekcyjnie ułożyć pasm – mają sprawiać wrażenie ciut niedokończonych. Przesadna dbałość sprawi, że fryzura ta będzie postarzać.

 

Sally Brooks – światowej sławy fryzjerka i stylistka, autorka fryzur prezentowanych na pokazach mody czołowych projektantów oraz okładkach modowych pism, trzykrotna zwyciężczyni prestiżowego konkursu fryzjerskiego „London Hairdresser of the Year”.