Body shaming to ośmieszające lub zawstydzające komentowanie wyglądu jakiejś osoby. Niestety w dzisiejszych czasach to zjawisko jest praktycznie na porządku dziennym. Mało która kobieta nie spotkała się z krzywdzącymi komentarzami na temat swojego wyglądu. W czasach, gdy ideał kobiecej sylwetki to ciało, które więcej wspólnego ma z Photoshopem niż z naturalnością, wszelkie odstępstwa od “normy” są piętnowane.

Kobietom wciąż wmawia się, że powinny dążyć do szczupłej sylwetki i zwracać szczególną uwagę na to, co jedzą oraz w jakich ilościach. W wielu przypadkach to prosta droga do niebezpiecznych zaburzeń odżywiania, takich jak anoreksja, bulimia czy kompulsywne objadanie się. Taki przekaz płynie dosłownie zewsząd, co potwierdza ostatni przypadek. Tym razem body shaming pokazał się pod postacią… talerzy. Zwróciła na to uwagę Alie Ward, dziennikarka związana ze stacją telewizyjną CBS. Kobieta opublikowała na Twitterze zdjęcie, na którym znajdują się dwa talerze. Na jednym z nich znajdują się trzy okręgi. Wokół najmniejszego widnieje napis “skinny jeans”, wokół większego – “favorite jeans” (“ulubione jeansy”, przyp. red.), a wokół największego – “mom jeans”. Wielkość okręgów sugeruje rozmiar porcji, na jakie kobiety powinny się decydować podczas posiłków, aby zmieścić się w daną parę spodni.

O TYM JAK NAJGORSZY TYDZIEŃ W MOIM ŻYCIU ZAMIENIŁ SIĘ W NAJLEPSZY

Na drugim talerzu znajdują się dwa okręgi – mniejszy jest podpisany słowem “foodie” (“smakosz”), a większy – “food coma” (tzw. śpiączka jedzeniowa czy też śpiączka z przejedzenia), co obrazuje kontrast pomiędzy porcjami uznawanymi za “odpowiednie”, a porcjami wybieranymi przez osoby, które lubią sobie pofolgować podczas posiłków.

Te osobliwe talerze znalazły się w luksusowym domu handlowym Macy’s, natomiast ich producentem jest firma Pourtions. Jak czytamy na oficjalnej stronie marki, talerze z napisami dostarczają “pomocnych i zabawnych wizualnych podpowiedzi, które wzbogacą stół obiadowy i rozmowę”. Dziennikarka była oburzona takim przesłaniem i wezwała Macy’s do wycofania wspomnianych talerzy ze swojego asortymentu. Wielu innych internautów podziela zdanie autorki postu i twierdzi, że talerze promują zaburzenia odżywiania. Jedna z komentujących osób napisała, że rozpowszechniają “toksyczny przekaz, promując jeszcze bardziej skrajne standardy kobiecego piękna i niebezpieczne nawyki żywieniowe”.

KRÓTKA SPÓDNICZKA TO NIE POWÓD DO GWAŁTU

Takie oczekiwania mogą doprowadzić do czyjejś śmierci. Znam osobę, której to się przydarzyło. Macy’s, usuńcie to ze swoich sklepów i potępcie tego producenta.

Te talerze promują anoreksję. Jako osoba, która sama z nią walczy, taki przekaz sprawiłby, że znów przestałabym jeść.

Te talerze nie są zabawne, zwłaszcza kiedy przez całe życie wmawia ci się, jak powinnaś wyglądać, żeby znaleźć faceta albo być czegoś warta i kiedy jesteś ośmieszana za tak naturalne rzeczy jak przybranie na wadze po ciąży albo jedzenie tego, na co masz ochotę.

Jedna z internautek w ramach protestu przeciw takiemu przekazowi przerobiła zdjęcie udostępnione przez Alie Ward – musimy przyznać, że talerze w takiej wersji podobają nam się zdecydowanie bardziej.

Przedstawiciele domu handlowego Macy’s odpowiedzieli na tweeta dziennikarki i zapowiedzieli, że podejmą stosowne kroki w związku z zaistniałą sytuacją.

Cześć, Alie. Dziękujemy, że podzieliłaś się z nami swoją opinią i zgadzamy się z tym, że źle oceniliśmy ten produkt. Zostanie on usunięty z naszych sklepów we wszystkich lokalizacjach.

A wy jak oceniacie talerze z takim przekazem? Są zabawne czy wręcz przeciwnie?