Trądzik to choroba jak każda inna, chociaż niekiedy może powodować przytłoczenie lub stać się przyczyną kompleksów. Sama rozmowa o tym nie jest niczym łatwym, jednak otwarcie się na ten temat i potraktowanie go jako normalnego aspektu życia, może wiele ułatwić.

W zaakceptowaniu wyglądu z pewnością nie pomaga dominująca w mediach społecznościowych narracja. Publikowane tam zdjęcia to nierzadko czysta idealizacja wyglądu i promowanie fałszywego kultu nieskazitelnego ciała, gdzie zwyczajnie nie ma miejsca na wypryski czy niewydepilowane nogi.

Feministyczny manifest Emily Ratajkowski. Depilacja nie musi być koniecznością

Na całe szczęście w sieci nie brakuje miejsca na ruchy aktywistek, które sprzeciwiają się promowaniu tak pojętej kobiecości. Wiele z nich zrzuca ciężar idealnego wyglądu przedstawiając  niezakłamany niczym obraz.

Kampanie reklamowe – bez tabu

Ich działania traktowane są na poważnie, czego dowodem są kolejne kampanie reklamowe popularnych marek kosmetycznych, które dołączają do ruchu odczarowania wyidealizowanego przedstawienia kobiet. Przykładem jest firma Billie, która produkuje maszynki do depilacji. Jednocześnie i trochę na przekór, nie zgadza się na dalsze promowanie idealnie gładkiego ciała, pokazując tym samym, że depilacja to wybór, nie konieczność.

Za ich przykładem poszła właśnie kolejna z kosmetycznych marek, otwierając się na temat trądziku.

Pierwsza kampania reklamowa o depilacji. Wspiera kobiety z zarostem na twarzy

To świetny przykład odczarowania mitu, traktującego trądzik, jako coś, czego powinniśmy się wstydzić. Spot reklamowy przedstawia dziewczyny w codziennych, zupełnie normalnych sytuacjach – jedzące lody i inne słodkie przekąski późno w nocy lub leżące w wannie z kieliszkiem wina.

Nie bez powodu reklama nosi tytuł We Got You – sytuacje przedstawione w 90 sekundach spotu to niektóre z przyczyn powstawania wyprysków. Podkreślając uczucie skołowania i wstydu, jakie odczuwają kobiety, kampania ma na celu obniżenie presji jaka na nich ciąży.

Chcieliśmy stworzyć sceny, które wydawałyby się znajome. Krótkie urywki z życia codziennego, z których wszyscy moglibyśmy się śmiać, ponieważ każdemu zdarzają się takie sytuacje. Chcieliśmy też uniknąć mówienia naszym odbiorcom, jak prowadzić idealne życie, które pomoże im osiągnąć lepszy wygląd, ponieważ w rzeczywistości jest to o wiele bardziej złożony proces. Kim jesteśmy, aby karcić innych za delektowanie się lodami po długim dniu?
mówi Ben Tan, dyrektor kreatywny ZitSticka o 90-sekundowym filmie.

Cały spot utrzymany jest w klimacie retro, a autentyczność przekazu wzmacnia fakt, że występujące w nim dziewczyny nie były modelkami. Najważniejsze przesłanie płynące z kampanii to pokazanie, że inne podejście do trądziku jest możliwe. Reklamy nie muszą wyolbrzymiać problemu, wpędzając osoby z problematyczną cerą w kompleksy. Trądzik to choroba, którą można leczyć, tak jak każde inne schorzenie. A niezależnie od tego, czy nowopowstały wyprysk jest spowodowany stresem, czy nocnym podjadaniem, to jeszcze nie koniec świata.