Lato, słońce, plaża i kąpiele w morzu… Do tego niezdrowa dieta, imprezy do białego rana – nie ma się co oszukiwać – każda z nas kocha czas beztroskich wakacji. Ale… są też negatywne konsekwencje urlopowego szaleństwa związane m.in. z nadmiernym opalaniem, nadużywaniem alkoholu czy odpalaniem papierosa za papierosem. Niekorzystnie wpływają one na twój wygląd, zdrowie i samopoczucie.

Jak opalanie wpływa na skórę?

Słońce poprawia nastrój. Wystarczy, że nasza skóra jest lekko muśnięta opalenizną i od razu czujemy się lepiej. Niestety intensywne opalanie bez odpowiedniej ochrony może przysporzyć wielu problemów. Przebarwienia, poparzenia i przesuszenia, a w najgorszym wypadku – rak skóry. Bez wątpienia najzdrowszym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem w trosce o zdrową skórę jest zaprzestanie korzystania z kąpieli słonecznych. Jednak nie oszukujmy się, przebywając na urlopie ciężko jest ubrać się od stóp do głów i unikać słońca. To zwyczajnie niekomfortowe i niemożliwe. Dlatego warto podejść do opalania zdroworozsądkowo – korzystać z kremów z wysokim filtrem (pamiętaj, aby nakładać je ponownie po każdej wodnej kąpieli) oraz ograniczać czas spędzony na słońcu.

Powszechnie wiadomo, że słońce dostarcza witaminę D. Ale czy wiesz, że wystarczy ekspozycja jedynie 20 procent powierzchni skóry przez około 30 minut, by zapewnić sobie jej niezbędną dawkę? Poza słońcem, źródłem witaminy D są również tłuste ryby, mleko i jego przetwory – dlatego tłumaczenie całodziennej ekspozycji na słońcu chęcią uzupełnienia tej witaminy nie jest trafne.

Ponadto, pomyśl też o długotrwałych konsekwencjach nadmiernego opalania. Wystawiając twarz na działanie promieni słonecznych, bez odpowiednich filtrów, powodujesz, że skóra szybciej się starzeje… a czy naprawdę zależy ci na takiej pamiątce z wakacji?

Masz trądzik lub popękane naczynka? Nie opalaj się!

To „zbawienne” działanie słońca na skórę z problemami jest złudne i tylko chwilowe. W dużym skrócie – opalanie wzmaga wydzielanie sebum, co w konsekwencji prowadzi do powstania zaskórników i nasilenia się trądziku. Dlatego, jeśli masz problem z wypryskami – nie opalaj się. Dodatkowo regularnie oczyszczaj twarz z potu i wszelkich zanieczyszczeń. To klucz do zdrowej i promiennej skóry!

Czy wiesz, że nadmierna ekspozycja na słońce nie jest również zalecana osobom z cerą naczynkową? Pod wpływem słońca dochodzi do rozszerzania i pękania naczynek. Jeśli więc masz na twarzy „czerwone pajączki”, koniecznie stosuj kremy z wysokim filtrem (zalecamy SPF 50!), a parasol przeciwsłoneczny niech stanie się twoim wiernym sprzymierzeńcem.

Nadmiar procentów a uroda

Wakacje ach te wakacje… beztroska, pełen luz. Kieliszek szampana, jedno piwo do obiadu, czy lampka wina do kolacji. Oczywiście rozsądek przede wszystkim i okazjonalne napicie się odrobiny procentów nie zrujnuje naszej cery. Wiemy jednak, że urlop rządzi się swoimi prawami, a okazji do napicia się alkoholu nie brakuje.

Dlatego zanim sięgniesz po kolejnego drinka powinnaś zdać sobie sprawę z tego, jak alkohol wpływa na stan twojej skóry. Przede wszystkim odwadnia organizm – działa jak swojego rodzaju toksyna. Gdy w końcu dostanie się do nerek, te do jego neutralizacji, potrzebują ogromnej ilości wody. A czy wiesz, że do wydalenia 250 ml alkoholu potrzebne jest 500 ml moczu? Kiedy odwadnia się nasz organizm, odwadnia się również nasza skóra. Zauważyłaś, że po kilku beztroskich, wakacyjnych wieczorach z alkoholem w tle, twoja skóra staje się poszarzała, matowa, wrażliwa i skłonna do podrażnień? No właśnie! A do tego dochodzi jeszcze złe radzenie sobie z czynnikami pogodowymi, jak wiatr czy słońce. Dodatkowo gorzej reaguje na kosmetyki – nie wchłania ich tak jak powinna i tym samym nie wykorzystuje składników pielęgnacyjnych. Co jeszcze? Odwodniona cera sprawia wrażenie zmęczonej!

Picie alkoholu a zmarszczki

U osób, które regularnie piją alkohol zmarszczki pojawiają się szybciej – spowodowane jest to nadmiernym odwodnieniem skóry, ale również wypłukiwaniem witaminy A i witamin z grupy B, wapnia, fosforu, kwasu foliowego czy cynku. Tak jak w przypadku nadmiernej ekspozycji na słońce, alkoholu powinny unikać osoby z problemami skórnymi. Masz trądzik, łuszczycę lub cerę naczynkową? Zamień Mojito na bezalkoholowe Mojito Virgin! Zdajemy sobie sprawę, że nie jest to łatwe zadanie, zwłaszcza kiedy znajomi wokół ciebie sączą drinki z rumem lub popijają ulubione piwo. Ale serio, zaufaj nam – można się równie świetnie bawić i przeżyć najlepsze wakacje życia z bezalkoholowym koktajlem w ręku!

Jak palenie papierosów wpływa na cerę?

Powiedzmy sobie wprost – palenie papierosów jest wyjątkowo szkodliwe dla twojego zdrowia. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi w szczególności proces spalania tytoniu (innymi słowy – palenie się papierosa) i powstające wówczas – dym papierosowy oraz substancje smoliste. Ponadto śmiało można pokusić się o stwierdzenie, że również nasza skóra „reaguje alergicznie” na papierosy. Palenie drastycznie nasila trądzik, nadmiernie wysusza skórę i tym samym wzmaga produkcję sebum. Podobnie jak w przypadku spożywania nadmiernej ilości alkoholu, przez papierosy nasza skóra jest szara, zmęczona i bez blasku. Palenie przyspiesza proces starzenia o dobrych kilka lat. Czy wiedziałaś, że skóra palacza jest trzy razy starsza od skóry osoby niepalącej, która jest w tym samym wieku? Paląc pozbawiamy skórę tak potrzebnego tlenu, co w konsekwencji prowadzi do mniejszej sprężystości i zrogowacenia.

Kobieta - palenie

Wolne rodniki motorem procesu starzenia

Co więcej… chyba wiesz, że największym wrogiem młodości są wolne rodniki (sieją spustoszenie na skórze twojej twarzy, ale i całego ciała, uszkadzając włókna kolagenowe – to prawdziwe katalizatory zmarszczek!) – ich liczba w papierosowym dymie jest gigantyczna! I na nic zda się stosowanie preparatów z witaminą A czy E lub innych kosmetycznych perełek z drogerii. Nie wspominamy już nawet o osłabionych włosach, pożółkłych zębach i paznokciach czy nieprzyjemnym zapachu, którym palacz przesiąknięty jest od stóp do głów. Dlatego rzuć papierosy jak najszybciej! Zawalcz o swoje zdrowie i urodę!

Jeśli natomiast już wiele razy podejmowałaś walkę z paleniem, ale zawsze kończyła się ona porażką – możesz poszukać innych, alternatywnych rozwiązań dla tradycyjnych papierosów. Mogą to być przebadane i certyfikowane „produkty bezdymne”, czyli podgrzewacze tytoniu lub e-papierosy. Nazywa się je „bezdymnymi” ponieważ nie dochodzi w nich do spalania tytoniu, przez co nie powstaje w nich dym ani substancje smoliste. Nie ma też tylu szkodliwych związków, co w papierosach, choć nadal nie są one oczywiście obojętne dla zdrowia. W podgrzewaczach tytoniu podgrzewane są specjalne wkłady tytoniowe, a w e-papierosach płyny. Obydwa rodzaje urządzeń wydzielają prawie bezzapachowy aerozol z nikotyną, który nie pozostaje na ubraniach, włosach czy skórze. Co ciekawe, naukowcy z Uniwersytetu w Zurychu przebadali zawartość wolnych rodników w fazie gazowej w dymie z papierosa i w aerozolu z „produktów bezdymnych”. Według nich stężenie takich wolnych rodników w testowanym podgrzewaczu tytoniu – IQOS – jest mniejsze o około 99% w porównaniu z papierosowym dymem. Jednak mimo wszystko zachęcamy cię do tego, aby wakacje były czasem, kiedy podejmiesz wyzwanie i całkowicie rzucisz nałóg. Życzymy ci, żeby tym razem się udało! Bo tylko to przyniesie tobie i twojej skórze największe korzyści!