Influencerki postrzegane są często jako osoby oderwane od rzeczywistości. Sławne, bogate, wpływowe i idealne. Przeciętnemu człowiekowi trudno patrzeć na świat z ich perspektywy, a one zdają się nie rozumieć problemów „zwykłych ludzi”. Czasami próbują, ale różnie to wychodzi.

Tammy Hembrow przekonała się o tym na własnej skórze. I to dosłownie. Australijska guru fitnessu postanowiła udowodnić swoim fankom, że jest dokładnie taka sama, jak one. Nie licząc niemal 10 milionów obserwatorów na Instagramie i jeszcze większego majątku.

KRYTYKOWALI CIAŁO HILARY DUFF I DOCZEKALI SIĘ GENIALNEJ RIPOSTY Z PRZESŁANIEM

25-latka chce nas przekonać, że wcale nie jest taka perfekcyjna. Ma o tym świadczyć między innymi to krótkie nagranie.

Teoretycznie nic wielkiego się tutaj nie dzieje. Blondynka o apetycznych kształtach odpoczywa w basenie, przy okazji prezentując swoje wdzięki. Nie ona pierwsza i nie ostatnia. Nagranie przeszłoby zapewne bez echa, gdyby nie jego opis.

NAWET FIT IDEAŁ – KHLOE KARDASHIAN – ZMAGA SIĘ Z CELLULITEM!

Basenowe sprawdzenie formy. Nie ma nic złego w odrobinie cellulitu, drogie panie! Większość z nas go ma

style="overflow:hidden;">

– twierdzi Tammy.

Pokazuje się jako zwyczajna dziewczyna, a przy okazji chce pocieszyć swoje zakompleksione obserwatorki. Z marnym skutkiem.

Fanki nie doceniły przypływu szczerości idolki, bo według nich 25-latka próbuje wykorzystać rzekome niedoskonałości, aby wzbudzić jeszcze większą sympatię. W rzeczywistości nawet nie ma cellulitu, o którym wspomina. A to oznacza, że jednak nie jest w stanie zrozumieć kobiet, które nie do końca lubią siebie.

WALCZYSZ Z CELLULITEM? TA GENIALNA METODA TO KLUCZ DO GŁADKIEJ SKÓRY!

„Cellulit? Jaki cellulit? Czy ty w ogóle wiesz o czym mówisz?”. „Kolejna plastikowa laleczka, która próbuje zarabiać na zakompleksionych dziewczynach”. „Nie ośmieszaj się. Jesteś zrobiona od stóp do głów i nic nie wiesz o problemach prawdziwych kobiet”. „Może dowiedz się najpierw, co to w ogóle jest cellulit. O ile potrafisz czytać” – czytamy w komentarzach.

Chciała dobrze, a wyszło jak zwykle.