źródło: pexels/Yan Krukau
Ten krem barierowy daje efekt plump skin. Nawilża i ujędrnia. W składzie olej z pestek wiśni
Otula skórę komfortem, wzmacnia jej barierę ochronną i przywraca zdrowy blask. Ten krem polskiej marki to idealny wybór pod make-up i nie tylko. Pachnie jak słodki, wiśniowy deser.
Ogromny wybór kosmetyków sprawia, że nasze wymagania rosną. Od dobrego kremu na dzień oczekujemy nie tylko nawilżenia. Idealny powinien realnie poprawić wygląd i kondycję cery. Właśnie tak działa nawilżająco-wypełniająca formuła od Bielendy.
Ten krem polskiej marki wzmacnia BHL i ujędrnia skórę
Oferowany przez markę Bielenda krem barierowy Cherry Plump ma aksamitną, lekką konsystencję i przyjemny, wiśniowy zapach. Po nałożeniu otula skórę, dogłębnie nawilża i nadaje jej blask. Jego działanie ujędrniające to zasługa starannie dobranych składników. Receptura bazuje na takich komponentach, jak:
- sok z wiśni o silnych właściwościach wygładzających i rozświetlających,
- proteiny ryżu, które skutecznie ujędrniają skórę,
- olejek z pestek wiśni, który odżywia cerę i regeneruje naskórek,
- peptydy przywracające skórze jędrność i odpowiednie napięcie.
Już niewielka ilość kosmetyku sprawia, że skóra wygląda zdrowo, promiennie, jest nawilżona i widocznie gładsza. Efekt “plumpingu” utrzymuje się też po nałożeniu podkładu. To produkt idealny na pierwsze oznaki starzenia, ponieważ zmniejsza widoczność drobnych linii mimicznych. Świetnie sprawdzi się też jako krem barierowy na chłodne dni.
Co Polki sądzą o kremie barierowym Bielenda Cherry Plump?
Dla wielu osób produkt okazał się strzałem w dziesiątkę. Świadczą o tym opinie internautek.
To game changer w pielęgnacji w rozsądnej cenie! Od kiedy go używam, moja skóra wygląda jak po filtrze z Instagrama.
Zauważyłam znaczną poprawę w wyglądzie mojej cery.
To mój ulubieniec wśród kremów. Delikatnie koi i dobrze sprawdza się także przy skórze wrażliwej.
Piszą na jego temat Polki. Formułę zamknięto w bardzo wygodnym opakowaniu z pompką. Kosztuje ok. 34 zł.