Domowa kwarantanna zmieniła nasze podejście do dbania o urodę. Odpoczywamy od makijażu, za to bardziej skupiamy się na pielęgnacji. Nakładamy maseczki i rozpoczynamy zabawę z domowymi przepisami na kosmetyki. Istnieje wiele sposób na to, by zregenerować skórę i dostarczyć jej cennego nawilżenia. Ale jak robić to poprawnie, by uzyskać upragniony efekt w postaci promiennej i gładkiej cery? Na te pytania odpowiada nasza ekspertka – kosmetolog mgr Julia Mikulska.

Odpoczywasz od stanika w czasie kwarantanny? Zapytałyśmy brafitterkę, czy wpływa to na kondycję biustu

Jakie zabiegi pielęgnacyjne możemy wykonywać w domu podczas kwarantanny?

 

Mimo pozostawania w domu i rezygnacji z makijażu bardzo ważne jest codzienne oczyszczanie skóry (rano i wieczorem). Niezależnie od rodzaju cery, raz w tygodniu, wykonujemy peeling enzymatyczny lub drobnoziarnisty, np. z oliwy z oliwek, oleju konopnego lub migdałowego i cukru. Możemy wykonać go też z fusów po kawie lub drobnoziarnistej soli.

Natomiast bardziej efektywne złuszczanie profesjonalnymi kwasami (latem, przy zachowaniu ochrony przeciwsłonecznej, dozwolony jest tzw. „letni peeling” kwasem migdałowym), czy inne bardziej inwazyjne zabiegi, polecam wykonać u doświadczonego kosmetologa w salonie.

Po peelingu aplikujemy maseczkę ujędrniającą, nawilżającą, kojącą stany zapalne i niwelującą zmiany trądzikowe. Możemy przygotować ją ze świeżego miąższu z aloesu lub miodu oraz awokado, mango bądź jogurtu z dodatkiem sproszkowanej mikroalgi spiruliny (uwaga na alergie).

Po masce jako tonik można zastosować ujędrniający napar. Wykonamy go z szałwii lekarskiej, która nawilża i działa przeciwbakteryjnie. Sprawdzi się też mięta, rumianek lub skrzyp polny.

Na dzień polecam beztłuszczowy krem z szałwią, rozmarynem i tymiankiem. Świetnie nawilża, ujędrnia, uspokaja stany zapalne i zmiany trądzikowe. Dodatkowo nie obciąży skóry. Do cer dojrzałych krem dodatkowo może zawierać olej macadamia, brzoskwiniowy, morelowy czy arganowy.

Maseczka łagodząca stany zapalne skóry. Dodaj ją do codziennej pielęgnacji

Wiele dziewczyn skarży się, że w trakcie kwarantanny, mimo rezygnacji z makijażu, stan ich skóry pogorszył się (wypryski, suche skórki, zaskórniki). Co może być tego przyczyną?

 

Potocznie mówimy, że skóra „oddycha”. Tymczasem poprawne ujęcie tego procesu to wymiana gazowa. Kosmetyki do makijażu zaburzają naturalne procesy odnowy skóry. Utrudniają „odrywanie się” złuszczonych komórek naskórka (korneocytów) od jego powierzchni. A te zmieszane z sebum i zanieczyszczeniami, zatykają ujścia gruczołów łojowych. To powoduje powstawanie zaskórników, wyprysków.

Najczęściej problem ten dotyczy skóry tłustej i mieszanej, zaś przy suchej i normalnej ryzyko to jest mniejsze.

Zwykle kosmetyki do makijażu cery mieszanej i tłustej są „ciężkie”. Ich kryjące formuły są tworzone na bazie silikonów. A to może jeszcze bardziej spowalniać proces wyłuszczania się korneocytów i sprzyjać powstawaniu stanów zapalnych, „suchych skórek”, zaskórników czy wyprysków.

Jeżeli wcześniej, podczas stosowania kosmetyków do makijażu, nie występował trądzik kosmetyczny objawiający się wyżej wymienionymi zmianami, a dopiero po zauważyliśmy te zmiany –  to prawdopodobnie jest to oznaka tzw. detoksu skóry.

Należy jednak pamiętać, że do przyczyn trądziku można zaliczyć m.in. zaburzenia hormonalne. Dochodzą też nieodpowiednie procedury stosowane podczas pielęgnacji skóry. Mam tu na myśli niedokładne zmycie makijażu do tzw. „czystego płatka” mleczkiem, olejkiem lub płynem micelarnym.  A następnie żelem lub pianką myjącą i letnią wodą. Innymi przyczynami może być nieodpowiedni czas aplikacji maski kosmetycznej oraz źle dobrane składniki aktywne w preparatach.

Niektóre osoby mają objawy trądzikopodobne po spożyciu słodyczy, glutenu, mleka, serów czy jogurtów. Łagodzenie zmian trądzikowych polega głównie na regulacji funkcji skóry i hamowaniu namnażania się bakterii Propionibacterium acnes.

Należy wybierać kosmetyki dla osób z cerą trądzikową – podkłady, które kryją niedoskonałości i jednocześnie je leczą. A także czytać etykiety kosmetyków pielęgnacyjnych i kolorowych. Kupować te, o jak najkrótszym składzie. Polecam produkty z substancjami mineralnymi, witaminą A (unikamy latem), C i E, które zwiększą odporność skóry na podrażnienia i zmiany trądzikowe.

Przepisy na domowe maseczki do stóp! Składniki do nich znajdziesz w domu

Czy stres wywołany pandemią koronawirusa może mieć wpływ na wygląd naszej skóry?

 

Największym wrogiem organizmu, w tym skóry, jest stres oksydacyjny. To stan, gdy liczba wolnych rodników (cząsteczki powstające wskutek rozpadu wiązań chemicznych) zaczyna gwałtownie wzrastać. A organizm nie radzi sobie z wytworzeniem przeciwutleniaczy.

Wolne rodniki mają bardzo wysoką aktywność chemiczną. Zaburzają proces metabolizmu, wpływają na bardzo głębokie warstwy skóry. Mogą niszczyć DNA zawarte w komórkach. Są przyczyną upośledzenia regeneracji skóry oraz jej starzenia się (uszkadzają kolagen i elastynę – najważniejsze białka odpowiedzialne za jakość skóry).

Na stres oksydacyjny bardziej narażona jest skóra palaczy i osób pijących alkohol. Czynnikami, które mogą na to wpływać są również zanieczyszczenie powietrza, kurz, promienie UV. Całkowite unikanie słońca i zanieczyszczeń jest niemożliwe. Dlatego warto zrezygnować z używek i opalania się na rzecz antyoksydacyjnej żywności. Dobrze zadziałają soki i koktajle z jagód, truskawek, malin, borówek. Warto sięgać po kosmetyki z witaminą A, C, E. Przed ekspozycją na słońce, niezależnie od rodzaju cery, należy zawsze pamiętać o kremie z filtrem SPF.