Podczas przygotowywania codziennych posiłków dbamy o to, aby zawierały w sobie sporą ilość warzyw i odżywczych składników. Unikamy przetworzonej żywności i pustych kalorii. Taka metoda odżywiania jest dobra dla naszego organizmu. Wpływa na jego wzmocnienie i szybką przemianę materii. To także sposób na to, by wpłynąć na wygląd skóry i włosów. Dostarczone witaminy i minerały działają od wewnątrz. Takie podejście warto rozważyć również w kontekście pielęgnacji. Balsamy, kremy, odżywki i szampony mogą zawierać w sobie dobre, odżywcze składniki. Ale w produktach do makijażu i pielęgnacji nie brakuje również sztucznych substancji. Oto lista, która pomoże Ci ustalić niebezpieczne składniki w kosmetykach, których lepiej unikać.

Sfermentowana pielęgnacja – rewolucyjne odkrycie w drodze do gładkiej, promiennej skóry

Niebezpieczne składniki w kosmetykach

Laurylosiarczan sodu (SLS) – występuje najczęściej w szamponach, płynach do ciała, podkładach do twarzy, płynie do oczyszczania twarzy oraz paście do zębów oraz płynie do płukania jamy ustnej.

Składnik ten może podrażniać skórę i zakłócać równowagę naturalnej bariery skórnej oraz produkcji sebum. Jest komendogenny, dlatego wpływa na zatykanie porów i powstawanie zaskórników, w szczególności w okolicach ust i brody.

Butylohydroksyanizol (BHA) – najczęściej możemy znaleźć go jako składnik peelingów lub perfum.

Przeprowadzone badania udowadniają, że można zaliczyć go do listy – niebezpieczne składniki w kosmetykach – ze względu na zaburzenie prawidłowego działania hormonu tarczycy. Wykazuje również działanie neurotoksyczne.

Triclosan i triclocarban – najczęściej można go znaleźć w pastach do zębów i dezydorantach.

Składniki te cieszyły się sporą popularnością na przełomie lat ‘90/’00 ponieważ produkty przeciwbakteryjne były wówczas bardzo popularne. Obecnie coraz więcej badań wskazuje na ich negatywne skutki dla zdrowia. Są powiązane z zaburzeniami hormonalnymi i działają uczulająco na skórę.

Parabeny – to niebezpieczne składniki w kosmetykach. Występują w produktach do makijażu, kremach nawilżających i szamponach.

Mogą wywoływać reakcje alergiczne, zaczerwienienia oraz pokrzywkę. Ponadto parabeny propylowe i butylowe mogą zakłócać pracę układu hormonalnego.

Polietylen (PEG) – występuje w peelingach, płynach do mycia ciała, kosmetykach do makijażu oraz pastach do zębów.

To maleńkie, plastikowe drobinki ścierne, które znamy z peelingów i past do zębów oraz płynów do kąpieli. Są używane w produktach, ponieważ powszechnie uważa się, że są one delikatniejsze niż naturalne środki złuszczające, np. łupiny orzecha. Ale ich działanie jest niebezpieczne dla zdrowia. Mogą działać drażniąco na skórę. Oprócz tego nie są one filtrowane przez systemy kanalizacji, a to oznacza, że przedostają się do mórz i oceanów. Tym samym zagrażają wodnemu ekosystemowi.

Ftalan dibutylu, toluen i formaldehyd – znajdziemy je w lakierach do paznokci, perfumach, odżywkach do rzęs i płynach do demakijażu.

To niebezpieczne składniki w kosmetykach. Często mówi się o nich „toksyczne trio”, ponieważ są powiązane z zaburzeniami endokrynologicznymi, zawrotami głowy, a nawet mogą negatywnie wpływać na układ oddechowy. Kobietom w ciąży zaleca się, aby nie korzystały z lakierów do paznokci.