Pielęgnacja skóry to proces, na który składa się wiele czynników. To nie tylko stosowanie kosmetyków, ale także unikanie stresu, wypoczynek i zdrowa, zbilansowana dieta. Coraz chętniej przywiązujemy uwagę do tego, co ląduje na naszym talerzu. Unikamy przetworzonej żywności oraz produktów pełnych sztucznych barwników i konserwantów. Podobną zasadę warto wprowadzić podczas kosmetycznych zakupów. Oto 3 składniki, których lepiej unikać. Kryją się w balsamach, kremach i produktach do włosów. Pamiętaj o nich, kiedy następnym razem wybierzesz się do drogerii.

Składnikiem, który często znajduje się na etykiecie szamponów są siarczany. Ich zadaniem jest dokładne oczyszczenie i pozbycie się martwych komórek ze skóry głowy. Niestety bardzo często są one przyczyną podrażnionej i przesuszonej skóry głowy.

Matowy lakier który zrobisz w 5 sekund i inne sztuczki na piękny domowy manicure

Osoby o wrażliwej skórze powinny unikać stosowania produktów, w których występuje ten składnik. Innymi niepożądanymi skutkami są: zaczerwienienia, pieczenie i swędzenie. Jeśli któryś z wymienionych objawów dotyczy Ciebie, warto chociaż na pewien czas przejść na łagodniejszy środek.

Kupują balsam lub krem do rąk zazwyczaj wybieramy go pod kątem zapachu, który najbardziej nam odpowiada. Ale substancje zapachowe to także składnik, którego lepiej jest unikać. Chodzi tu głównie o sztuczne, syntetyczne odpowiedniki, które mogą stać się przyczyną alergii skórnych.

Macerat z żywokostu: naturalny sposób na demakijaż

Substancją silnie natłuszczającą, którą znaleźć można w takich produktach jak: kremy, balsamy, maści, dezodoranty, a nawet szminki i płyny do higieny intymnej jest lanolina. To nic innego jak wosk pozyskiwany z gruczołów łojowych zwierząt, głównie owiec. Wykazuje działanie silnie nawilżające i natłuszczające, jednak może też stać się przyczyną zaczerwienienia skóry, świądu, alergii oraz obrzęku lub wysypki. O wiele lepszym rozwiązaniem jest szukanie kosmetyków, które zawierają w sobie wegańskie woski.