Pracując w branży „beauty” od wielu lat, przyzwyczaiłam się do wysłuchiwania wstrząsających informacji dotyczących nowych produktów oraz zabiegów, które w teorii miały zmieniać bieg kosmetycznej historii. W praktyce wiele z nich wypadało fatalnie. Nowym, dość ciekawym trendem, który wędruje do nas ze Stanów Zjednoczonych, jest metoda stosowania kwasów złuszczających w zastępstwie za dezodoranty. Postanowiłam przyjrzeć mu się bliżej.

Odkrycia miała dokonać dziennikarka Tracy Robey, która stosowała kwasy złuszczające na skórę pod pachami w celu wyeliminowania wrastających włosków. W trakcie owego procesu uświadomiła sobie, że kwasy zneutralizowały nieprzyjemny zapach potu nawet na 24 godziny po zastosowaniu produktu. Wieści rozeszły się z prędkością światła i wkrótce do stosowania płatków złuszczających z kwasem AHA pod pachami, zaczęło przyznawać się coraz więcej internautek.

Właściwie jak miałoby to działać? Wyjaśnienia tej kwestii podjęła się Michelle Wong, beauty blogerka i naukowiec w internecie znana jako Lab Muffin.

„Istnieją dwa główne rodzaje gruczołów, które odpowiadają za wytwarzanie potu: gruczoły ekrynowe i gruczoły apokrynowe. Te drugie stanowią główną przyczynę wytwarzania nieprzyjemnego zapachu podczas pocenia. Leczenie tego zapachu kwasami złuszczającymi najprawdopodobniej działa poprzez obniżenie pH pod pachami do poziomu, w którym bakterie nie mogą się rozwijać.”

Skóra pod pachami zwykle osiąga pH około 5,5 – 6,5, podczas gdy środki złuszczające mają na ogół niższe pH (około 3-4). Obniżenie pH może zatem pomóc wyeliminować bakterie, które rozwijają się na wyższych poziomach pH lub zmniejszyć ich zdolność do wiązań chemicznych w celu wytworzenia nieprzyjemnego zapachu.

Wady i zalety stosowania kwasów złuszczających pod pachy

Jedną z głównych zalet stosowania płatków złuszczających na skórę pod pachami jest potencjalne zmniejszenie problemów z wrastającymi włosami. Dodatkowo takie płatki mogą redukować uciążliwe przebarwienia. Z drugiej zaś strony, podobnie jak w przypadku skóry twarzy, kwasy złuszczające mogą podrażnić skórę pod pachami, dlatego ważne jest, aby testować ich skuteczność z umiarem i biorąc pod uwagę jedynie niskie stężenia kwasów. Jeśli zdecydujesz się na przetestowanie metody, pamiętaj, że w przyszłości nadal możesz zmagać się z bezwonnym potem, ponieważ kwasy nie blokują porów, zatem nie kontrolują ilości wytwarzanego potu.

Podkreślam, że chusteczki złuszczające nigdy nie będą działały jak antyperspiranty, więc nadal będziesz zmagała się z potem, a dodatkowo i w zależności od stosowanych produktów złuszczających, możesz mieć do czynienia z substancjami lepkimi, co z pewnością będzie dość niewygodne i raczej niekomfortowe.