Tamara Arciuch przybyła na premierę animowanego filmu Piorun w dość swobodnym wydaniu. Wybrała czarno-białą kolorystykę – białą bluzkę ze stójką, czarną sukienkę za kolano i lakierowane kozaki.

Niezbędnym dodatkiem okazała się torebka „listonoszówka” – zakładana przez ramię nie krępowała niepotrzebnie rąk, więc Tamara mogła swobodnie zaopatrzyć się w kinowym barze.

Na minus możemy zaliczyć niedbałą fryzurę i „zmęczoną” twarz Arciuch. Czyżby aktorka się przepracowywała?

A jak Wam podoba się Tamara Arciuch w takim wydaniu?

 

Tamara+Arciuch