Botki i spódnica – duet idealny? W wielu przypadkach tak, w jednym to prosty sposób na to, by optycznie skrócić sylwetkę i dodać sobie nadprogramowych kilogramów. Sprawdź, czy też popełniasz ten błąd i dowiedz się, jak to zmienić. 

Choć zwykle nosiłyśmy je głównie wiosną i latem, w ostatnich latach coraz chętniej sięgamy po nie również jesienią i zimą. Spódnice mini, bo o nich mowa, stały się idealną bazą codziennych i wieczorowych stylizacji. W trendach królują zarówno proste, trapezowe, inspirowane modą lat 60., jak i te w stylu preppy – plisowane czy w modną kratkę. Istnieje wiele sposobów na to, z czym je nosić, ale nie wszystkie wyglądają równie dobrze. Jedno połączenie może optycznie skracać nogi. Czym je zastąpić?

Spódnica mini i botki – to połączenie nie dla każdego

Choć wychodzimy z założenia, że każdy może nosić, co chce, niezależnie od dominujących trendów czy typu sylwetki, jeśli nie podoba Ci się jak wyglądasz w krótkiej spódniczce, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wystarczy zmienić buty. Połączenie spódnicy mini i botków za kostkę optycznie “dzieli” sylwetkę w nieodpowiednich miejscach, przez co nogi wyglądają na krótsze i masywniejsze, niż są w rzeczywistości. Jak to zmienić?

Zdecydowanie lepszym wyborem, jeśli chodzi o buty do spódnicy mini, będą kozaki sięgające przed kolano. Mogą to być klasyczne, skórzane oficerki, ale też kozaki na szpilce z marszczoną cholewką czy te na stabilnym słupku. Postaw na model, którego cholewki delikatnie odstają. Takie buty dodatkowo optycznie wysmuklą nogi. Sprawdzonym trikiem jest też noszenie rajstop w tym samym kolorze, co buty. To rozwiązanie idealne przede wszystkim dla niskich kobiet, ale nie tylko. 

Dobrą alternatywą dla botków są też mokasyny. Ze spódnicą mini tworzą połączenie doskonałe. Są nie tylko wygodne, ale również eleganckie, a przy tym dodają stylizacjom dziewczęcego uroku. W chłodne dni wystarczy dodać do nich kaszmirowe lub wełniane skarpetki założone na rajstopy w zbliżonym odcieniu. Ten prosty patent uwielbiają Francuzki!