4,5 miliadra złotych to kwota, którą Michael Kors Holdings zapłacił za buty i akcesoria marki Jimmy Choo. Założona dwadzieścia lat temu przez malezyjskiego projektanta Jimmy’ego Choo oraz dziennikarkę brytyjskiego Voug’a Tamarę Mellon marka zdobyła sławę, kiedy jeden z jej projektantów stał się osobistym szewcem księżnej Diany.

ZOBACZ TEŻ: Maffashion w kampanii reklamowej perfum Michael Kors

Wśród największych gwiazd, które mają słabość do butów Jimmy’ego Choo są między innymi Michelle Obama, Kate Middleton i Carrie Bradshaw z „Seksu W Wielkim Mieście”. Poza butami w ofercie marki znajdują się również torebki oraz perfumy. Marka w zawrotnym tempie stała się jednym z najbardziej docenianych i popularnych producentów obuwia.

Dwa lata temu do informacji publicznej trafiła wiadomość, iż marka ma zostać sprzedana. Bardzo szybko zainteresował się nią projektant Michael Kors, którego styl od lat flirtuje ze stylem sportowym i luksusem. Plotki głoszą, że zakup ten, jest odpowiedzią na kryzys wizerunkowy, który spowodował masowe zamknięcie sklepów Michael Kors na całym świecie.

Jimmy Choo na całym świecie jest znany ze swojego eleganckiego i modnego obuwia. Firma jest liderem w kształtowaniu trendów mody. Jej innowacyjne projekty i wyjątkowe rzemiosło, odzwierciedlają trendy na całym świecie. Nasza firma jest zobowiązana do wspierania silnego kapitału marki, które Jimmy Choo zbudował przez ostatnie 20 lat

– tak o decyzji kupna marki Jimmy Choo, poinformował dyrektor generalny marki Michael Kors, John D. Idol.

Dodał także, że na swoich stanowiskach pozostanie kierownictwo Jimmy Choo- dyrektor generalny Pierre Denis oraz dyrektor kreatywna Sandra Choi.

Czy buty Jimmy Choo poprawią sytuację finansową marki Michael Kors?