Sienna Miller niebezpodstawnie uważana jest za jedną z najlepiej ubranych Brytyjek. Aktorka posiada niesamowity gust, dzięki któremu nawet w najprostszych zestawach prezentuje się, jakby dopiero co zeszła z wybiegu.

Ostatnio gwiazda widywana jest głównie przy okazji wchodzenia i wychodzenia z londyńskiego Theatre Royal. Pojawia się tam regularnie z racji występowania w sztuce Flare Path.

Tym razem Sienna opuszczała budynek ubrana w czarną sukienkę autorstwa Diane von Furstenberg. Zestawiła ją z torebką Le 69 od Paco Rabanne oraz sandałami na obcasie Burberry.

Jak oceniacie ten zestaw?