Miał być zakaz fotografowania ostatniej kolekcji Alexandra McQueena, pokazanej już pośmiertnie, jednak okazał się być on tylko plotką mającą na celu wzmożenie zainteresowania.

– Każdy model jest wyjątkowy, tak jak on – padły na końcu słowa podsumowujące dzieła McQueena, modowego geniusza, który odszedł u szczytu swoich możliwości.

Całość stanowi mieszankę wpływów bizantyjskich i dzieł dawnych mistrzów malarstwa.

Każda z modelek miała na sobie czepek, z których część zdobił „irokez”.

Pokaz był smutny i poważny – w tle leciała podniosła muzyka operowa, a grono szczęśliwców, którym dane było obejrzeć kolekcję na żywo, nie kryli łez.

Zobaczcie ostatnie dzieło mistrza:

 

POKAZY SLAJDÓW DOSTĘPNE PO KLIKNIĘCIU W OBRAZKI: