Aktorka Audrey Hepburn jest ikoną z kilku powodów. Była nie tylko utalentowaną, piękną kobietą nagrodzoną Oscarem. Szanowano ją także jako inspirującą filantropkę. Do dzisiaj wzorują się na niej całe pokolenia kobiet.

Przez lata oskarżano ją o zaburzenia odżywiania. Okazuje się, że te plotki nigdy nie miały nic wspólnego z prawdą. W rzeczywistości aktorka nawet nigdy nie była na diecie. Jej syn Luca Dotti zdradził, co jego mama jadała na co dzień.

Kochała włoskie jedzenie i makaron, uwielbiała pełnoziarniste produkty i niewielką ilość mięsa. Jadła wszystkiego po trosze.

style="overflow:hidden;">

ZOBACZ TEŻ: 5 zasad zdrowego życia wg Audrey Hepburn, któremusicie znać

Partner Audrey, Robert Wolders powiedział, że choć aktorka nigdy nie dbała specjalnie o swoją sylwetkę, oboje uwielbiali długie spacery. Zdradził też, że miała po prostu dobry metabolizm, ponieważ od węglowodanów, a przede wszystkim makaronów, była wręcz uzależniona.

Dieta Hepburn była prosta i zdrowa. Na śniadanie często jadała pełnoziarnisty chleb z dżemem. Na obiad chude mięso lub makaron. Na kolację zupę z kurczaka z warzywami. Jej wieloletni partner wyjawił także, że po kolacji Audrey często sięgała po czekoladę!

ZOBACZ TEŻ: Modelki oszukują wagę doczepiając do włosów obciążniki!

Pamiętacie jej wspaniałą, monumentalną postać i nienaganną sylwetkę w „Śniadaniu u Tiffany’ego?” Może to właśnie czekolada jest drogą do szczęścia?