Cóż… Nie każdemu eksperymenty z fryzurą wychodzą na dobre. Fanki Kristen Stewart miały ostatnio okazję przekonać się o tym, że aktorka być może nie do końca rozważnie podjęła decyzję o skróceniu swoich włosów…

Zacznijmy jednak od początku.

Aktorka już od dłuższego czasu zaskakiwała kolejnymi metamorfozami. Jej włosy co raz to zmieniały albo długość, albo kolor, albo jedno i drugie. Stopniowym podcinaniem gwiazda zdążyła przyzwyczaić fanki do tego, że etap noszenia długiej, bujnej czupryny z czasów Zmierzchu ma już za sobą.

Hmmm… Można odnieść wrażenie, że fanki po ostatniej metamorfozie Kristen zatęskniły za tamtym lookiem. Tym bardziej że nie zapowiada się, by aktorka miała zrezygnować w najbliższym czasie z bycia niemal łysą – tak przynajmniej twierdzą jej znajome…

Ona kocha swoją nową fryzurę, otrzymuje mnóstwo komplementów i chce zostać przy tym looku. Lubi go, jest dużo prostszy w układaniu. Jest zdecydowana nosić peruki i doczepiane pasma do swoich przyszłych ról, tak by mogła być łysa w swoim prawdziwym życiu. – zdradziła koleżanka aktorki.

ZOBACZ TEŻ: Kristen Stewart udowadnia, że metka Chanel nie gwarantuje sukcesu?

A myślałyście, że gorzej być nie może?

O nie... Kristen Stewart nie zrezygnuje z nowej fryzury, bo...

O nie... Kristen Stewart nie zrezygnuje z nowej fryzury, bo...

O nie... Kristen Stewart nie zrezygnuje z nowej fryzury, bo...

O nie... Kristen Stewart nie zrezygnuje z nowej fryzury, bo...

O nie... Kristen Stewart nie zrezygnuje z nowej fryzury, bo...