To, co robi ze sobą Monika Brodka może się komuś nie podobać, ale jest tak charakterystyczne i „charakterne”, że trudno przejść obojętnie wobec jej stylizacji.

Teraz, by ocenić jej styl, trzeba rozgraniczyć pojęcia „ładny” i „sexy”. Tutaj nie idą one w parze, ale w naszym mniemaniu chociaż nie jest sexy, to jest ładnie.

&nbsp

Monika Brodka jak James Dean