Z pewnością każda z Was ma w swojej szafie ubrania, z którymi nie potraficie się rozstać. Sukienka, którą miałyście na sobie na pamiętnej randce, jeansy z liceum, które pomagają w utrzymaniu wagi w ryzach… Z niektórymi ubraniami nie potrafi rozstać się również Marika. W rozmowie z dziennikarzami agencji informacyjnej Newseria Lifestyle zdradziła, co wisi w jej szafie już od ładnych kilku lat…

ZOBACZ TEŻ: JAK MARIKA CZUJE SIĘ W NOWEJ FRYZURZE?

Jednym z nich jest sukienka z czasów, gdy piosenkarka studiowała w Poznaniu. Kupiła ją za 10 zł na targu staroci na rynku Jeżyckim.

– Ta sukienka grała główną rolę w teledysku „Moje serce”. Naprawdę ją ciągle mam, nie mogę się jej pozbyć – mówi Marika agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Marika nie potrafi się rozstać także z sukienką, którą miała na sobie podczas balu ósmoklasisty wydanego z okazji zakończenia szkoły podstawowej!

– Co zaskakujące, wciąż ta sukienka jest na mnie dobra, więc ja się nie zmieniam w czasie w ogóle, nie chudnę, nie tyję, jestem ciągle taka sama – mówi Marika.

Czy jest w tym coś dziwnego? Nic… Oprócz tego, że minęło już ponad 20 lat!

ZOBACZ: CZY TAKI STYL NA PEWNO PASUJE DO MARIKI?

Macie takie ubrania?

Marika: Wciąż mieszczę się w sukienkę, którą nosiłam... 20 lat temu!

Marika: Wciąż mieszczę się w sukienkę, którą nosiłam... 20 lat temu!

Marika: Wciąż mieszczę się w sukienkę, którą nosiłam... 20 lat temu!