Ostatnie miesiące były bardzo radosne i spokojne dla Miley – wyszła za mąż za wieloletniego chłopaka i przyjaciela, wyglądała na to, że wreszcie znalazła to, czego tak długo szukała. I kiedy wszyscy myśleli, że czasy epatowania nagim ciałem, szokowanie i wyuzdane sesje zdjęciowe ma już za sobą, Miley zabrała na środek pustyni leżak i… kapelusz. Po czym wrzuciła serdeczne pozdrowienia swoim fanom poprzez instagram. Leżąc na nim kompletnie naga.

Zszokowani? Nie możemy powiedzieć, że się tego nie spodziewałyśmy. Potrzeba epatowania nagością zawsze siedziała gdzieś w Miley i jak widać, co jakiś czas daje o sobie dość mocno znać.

ZOBACZ TEŻ: ELEGANCKA MILEY CYRUS Z MĘŻEM NA BANKIECIE. WIDZICIE TĘ WIELKĄ ZMIANĘ?

Z drugiej strony, ta fotka ma coś w sobie. Nie jest gorsząca, raczej wyzwolona – widać na niej przecież tylko kawałek odkrytego ciała. Na szczęście nie ma tam nagich piersi czy odsłoniętych okolic intymnych. W podobny sposób na zdjęcie zareagowała większa część fanów celebrytki, którzy odebrali jej półnagie zdjęcie jako potrzebę okazania wolności i robienia tego, na co ma się ochotę. Sami zobaczcie, czy wygląda tak źle?

Nie zabrakło też oczywiście komentarzy nieprzychylnych, wręcz krytycznych czy obraźliwych. Fani pytali Miley, co sprawia, że ma tak wielką i nieustanną potrzebę rozbierania się byle gdzie. Inni zarzucili jej lekkomyślność w opalaniu się… bez kremu ochronnego.

Wygląda jednak na to, że Miley specjalnie się tym nie przejęła. A jak Wam podoba się to zdjęcie?