Jedna garderoba na wiele okazji. Deni Cler pokazało, jak wygląda współczesna elegancja
Trudno dziś przypisać ubraniom jedną, konkretną funkcję. Poranek z dziećmi, kilka godzin w pracy, szybkie zakupy, spotkanie z przyjaciółką albo kolacja w domu to nasza codzienność. Dlatego coraz większe znaczenie mają rzeczy, które można łatwo ze sobą łączyć i w zależności od dodatków zmieniać ich charakter. Kolekcja Deni Cler na sezon Jesień/Zima 2026/27 dobrze odpowiada na tę potrzebę.
Klasyczna elegancja pozostaje podstawą, ale została pokazana w bardziej współczesny sposób. Przekonaliśmy się o tym podczas prezentacji, która odbyła się 7 września w warszawskim Summer Studio Pałac. To szczególny sezon dla Deni Cler, która świętuje w tym roku 55-lecie. W najnowszej kolekcji dobrze widać charakterystyczne dla marki zamiłowanie do elegancji i dobrej jakości, ale też większą swobodę w podejściu do fasonów i codziennego stylu.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Garderoba nie musi być pełna ubrań „na konkretną okazję”. Bardziej przydają się eleganckie rzeczy, które można nosić na wiele sposobów, bez namyślania się, co nam pasuje na konkretny dzień. Deni Cler w nowej kolekcji pokazuje takie podejście do klasyki.
Precyzyjne krawiectwo nadal jest ważnym elementem kolekcji, ale tym razem pojawia się w luźniejszych krojach i miękkich formach. Widzimy tutaj drapowania, większą objętość i swobodniejsze proporcje. To sprawia, że eleganckie ubrania łatwiej nam wykorzystać w stylizacjach na co dzień. To szczególnie ważne wtedy, gdy garderoba ma sprawdzać się nie tylko podczas ważnych spotkań, ale również w zwyczajnym, intensywnym dniu.
Jeśli chodzi o okrycia wierzchnie, to mamy tutaj płaszcze szlafrokowe, trencze i dyplomatki, które sąsiadują z wełnianymi kurtkami, kamizelkami, modelami pikowanymi oraz dwustronnymi. Są one więc klasyczną podstawą. Ten sam płaszcz może wyglądać zupełnie inaczej w zależności od tego, co założymy pod spód i jakie wybierzemy dodatki. Elegancka baza może zyskać bardziej codzienny styl dzięki sneakersom. Z kolei mokasyny, botki czy biżuteria pozwolą nam stworzyć zestaw odpowiedni na bardziej formalne spotkanie.
Podobnie jest z garniturami, które nie muszą być traktowane jako jeden zestaw. Marynarkę można połączyć z jeansami czy dzianiną, a spodnie zestawić z miękkim swetrem. To podejście sprawia, że kilka dobrze wybranych rzeczy może stworzyć znacznie więcej stylizacji niż szafa pełna ubrań kupowanych z myślą o pojedynczych okazjach. I co ważne – zostaną z nami na lata.
W kolekcji duży nacisk położono także na materiały. Wykorzystano w niej m.in. wełnę, alpakę, kaszmir, jedwab, satynę, welur oraz aksamitne dzianiny.
„Nie odżegnujemy się od korzeni; pracujemy na włoskich materiałach i chcemy, żeby to nasze serce mocno tętniło włoskością. Zależało nam na stworzeniu kolekcji prêt-à-porter, ale w nowoczesnym wydaniu. Wysoko podnieśliśmy poprzeczkę, jeśli chodzi o materiały, a jedną z naszych nowości są swetry z szopa, którego prawdopodobnie nie ma żadna inna marka w Polsce. Postawiliśmy mocno na detale, proponując m.in. pagony, przeszycia i asymetryczne wzornictwo. Zbliżający się sezon to klasyka z mocnym uderzeniem, a nawet z nutą awangardy” – przyznał Jan Kosieradzki, dyrektor artystyczny marki Deni Cler.
Na zdj.: Jan Kosieradzki, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Baza, którą można przełamać kolorem
Kolekcja została zbudowana na kolorach, które łatwo ze sobą zestawiać. Czerń, granat, beż, camel i brązy tworzą uniwersalną bazę, ale nie oznacza to rezygnacji z mocniejszych akcentów. Pojawiają się zieleń, turkus i szmaragd, które pozwalają przełamać bardziej zachowawcze zestawy.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Ale wielozadaniowość garderoby dotyczy również dodatków. Sneakersy, mokasyny, botki, kozaki pozwalają zmieniać charakter tych samych ubrań. Podobną funkcję pełnią torebki – w tym modele z wyrazistymi zwierzęcymi printami – oraz biżuteria.
Na prezentacji kolekcji pojawiło się wiele gwiazd i przyjaciółek marki – aktorek, stylistek i influencerek, które od lat są wierne stylowi Deni Cler.
„Najnowsza kolekcja to klasyka z nutą ekstrawagancji, która bardzo do mnie przemawia. Garnitury w kilku wersjach kolorystycznych – od granatu po ciepłe i zimne brązy. Mocną stroną są również płaszcze, z których Deni Cler słynie od lat. Moją uwagę zwróciły również modne detale, przeszycia i pagony, które są nowością w tym sezonie” – wskazała Magdalena Antosiewicz.
Na zdj.: Magdalena Antosiewicz, Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
„Deni Cler to przede wszystkim wysoka jakość materiałów, dzięki którym ubrania można nosić przez wiele sezonów. Jestem urzeczona akcesoriami, które świetnie wpisują się w najnowsze trendy, ale również szeroką paletą kolorystyczną i modnym denimem” – dodała Agnieszka Kawiorska.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
Wydaje się więc, że w tym podejściu do mody tkwi największa siła kolekcji Deni Cler na sezon Jesień/Zima 2026/27. Klasyka nie jest tutaj sztywnym zestawem zasad – ma być bazą, którą można dopasować do własnego rytmu dnia.
Fot. Paweł Wrzecion/AKPA
„Rok 2026 to 55-lecie marki Deni Cler. To moment, w którym podkreślamy dziedzictwo marki – jakość, elegancję, kobiecość i ponadczasowy styl. Nie proponujemy rewolucji, a świadomą ewolucję w stronę kolekcji bardziej współczesnych, modowych i wyrazistych, przy zachowaniu najwyższej jakości oraz szacunku do tradycji marki. Chcemy pozostać blisko naszych wieloletnich klientek, a jednocześnie otwierać się na kolejne pokolenie kobiet” – powiedział Piotr Kopczyński, prezes zarządu Deni Cler.
Kolekcja Jesień/Zima 2026/27 pokazuje więc klasykę, która jest elegancka, ale nieprzesadnie formalna.