Może być zarówno idealną bazą stylizacji, jak i mocnym, kolorystycznym akcentem, który przykuwa uwagę z daleka. Ten odcień zieleni to jedna z najbardziej niedocenianych barw ziemi, która w tym sezonie wraca do łask w wielkim stylu. Do czego pasuje i jak ją nosić? Podpowiadamy. 

Jest jednocześnie neutralny i bardzo wyrazisty. Odcień oliwkowej zieleni niepostrzeżenie stał się jednym z wiodących mikrotrendów ostatnich tygodni. Ten nasycony, nieoczywisty ton wpisuje się nie tylko w paletę barw ziemi. Zaskakuje swoją uniwersalnością, ponieważ równie dobrze odnajduje się w stylizacjach inspirowanych outdoorem, jak i w połączeniach w duchu dyskretnego luksusu czy paryskiego szyku. Nic dziwnego, że najlepiej ubrane it-girls coraz częściej noszą go na co dzień, pokazując jak w pełni wykorzystać jego potencjał. 

Kolor oliwy zdobi dziś zarówno miękkie dzianiny, jak i eleganckie, skórzane dodatki. Najprostszym sposobem na wprowadzenie go do garderoby są akcesoria, ale ciekawym wyborem na przełom sezonów będzie też oliwkowy sweter czy wykonana z ekoskóry kurtka. 

Do czego pasuje oliwkowa zieleń? 

Oliwkowa zieleń dobrze współgra zarówno z pokrewnymi barwami, takimi jak brąz czy beż, jak i z delikatnymi pastelami. Zgrany duet tworzy z bielą, ale też z burgundem czy fioletem. Bardzo efektownie wygląda także w duecie z wzorami i koronkami. Jak go nosić? Spójrz na inspiracje. 

Jak nosić oliwkową zieleń? Najmodniejsze połączenia sezonu

Oliwkowa zieleń wyjątkowo dobrze współgra z pastelowymi barwami. Sprawdzonym rozwiązaniem jest łączenie jej z pudrowym różem czy czystym błękitem baby blue. Te odcienie dają efekt kolorystycznego kontrastu i rozświetlają stylizację. 

Najprostszym pomysłem na noszenie oliwkowej zieleni jest dodanie jej do minimalistycznego looku, np. z białymi jeansami czy brązową marynarką. W takim wydaniu wygląda szlachetnie, elegancko i z klasą. 

Dobrze czujesz się w tym kolorze? Postaw na okrycie wierzchnie w odcieniu oliwki, tak jak trendsetterki. Skórzana czy sportowa kurtka w tym tonie zieleni pasuje zarówno do garniturowych spodni, jak i ulubionych, niebieskich jeansów.