Fryzury minionego tygodnia? Obyło się bez sensacji. Trudno jednak oczekiwać, by gwiazdy jak jeden mąż zmieniały kolor włosów i decydowały się na radykalne upięcia.

Pomimo tego, że nie ma szokujących nowości, trudno narzekać na fryzjerskie katastrofy. No, może poza absolutnie nietrafionym „paziem” Kasi Kowalskiej. Oto przegląd fryzur:

 

Kasia Kowalska powinna obrazić się na swojego fryzjera, bo najnowsze ścięcie wyszło nieciekawie. Nam kojarzy się z paziem lub zagubioną dziewczynką. A przecież tak bardzo podobała nam się Kasia długowłosa…

Małgorzata Kożuchowska postawiła na blond wersję irokeza Kasi Zielińskiej. Ta zadziorna, a jednocześnie elegancka fryzura naprawdę ma coś w sobie. Można włożyć najprostszą kreację, ale bujna czupryna sprawi, że i tak całość nie będzie nudna.

Joanna Brodzik nosi się chłopięco. Swoje krótkie włosy stawia w czubek. Mając taką twarz można sobie jednak na to pozwolić – aktorka i tak wygląda świetnie.

Ewa Szabatin pokazała kucyk w wersji chic – przód został ułożony w miękkie fale, pozostałe włosy związano gumką. Niby nic, a efekt jest.

Edyta Herbuś dodaje sobie wzrostu nie tylko szpilkami, ale i fryzurą. Natapirowany przód do zawsze parę centymetrów więcej.

Kucyk Marty Żmudy-Trzebiatowskiej jest niezwykle prosty, ale taki musiał być, by opaska z kokardą dobrze się na nim prezentowała.