Moda to coś, co definiuje każdą z nas, to nasza druga skóra, przez pryzmat której często jesteśmy oceniane. Wpadki modowe zdarzają się nawet najlepszym, o czym doskonale wie stylistka Susie Hasler, która prowadzi swój profil na Instagramie o nazwie @Styled By Susie. Kobieta chce pokazać wszystkim dziewczynom, że mogą wyglądać dobrze, niezależnie od budżetu, sylwetki czy nadprogramowych kilogramów. Mając wgląd w setki damskich szaf, stylistka zauważyła te same powtarzające się błędy i postanowiła się nimi podzielić.

Modowe błędy, które popełnia większość kobiet

1. Kupowanie ubrań tylko dlatego, że są tanie

Ile razy kupiłaś daną rzecz z myślą, że „kiedyś się przyda, a za taką cenę grzech nie wziąć”? Niestety to błąd, który kobiety popełniają notorycznie. Sezonowe wyprzedaże kuszą nas na każdym kroku, ale kupowanie ubrań bez potrzeby zazwyczaj kończy się zaleganiem w szafie.

Czy Jessika Mercedes jest zakupoholiczką? Wg niej NIE [VIDEO]

2. Posiadanie zbyt dużej ilości czarnych ubrań

Większość kobiet kupuje zbyt dużą ilość czarnych ubrań z myślą, że ten kolor wyszczupla. Jednak większość sylwetek dużo lepiej prezentuje się w kolorach i wzorach. Kobiety mają tendencję do ukrywania się pod czarnymi ubraniami, ponieważ wychodzą z przekonania, że odważniejsze kolory zbyt mocno rzucają się w oczy. W rzeczywistości wzory działają jak filtr, które doskonale potrafią kamuflować mankamenty ciała, których nie lubimy. Oczywiście nie należy całkowicie wykluczać czarnego, w końcu to klasyczny i bardzo neutralny kolor, jednak nie zapominajmy o tych bardziej żywych.

3. Przechowywanie za małych ubrań

„Może schudnꔄNa pewno kiedyś się przyda”„Szkoda mi tego wyrzucać” – to najczęstsze teksty prawdziwych kolekcjonerek. Tendencja przechowywania za małych ubrań jest zauważalna niemal w każdej damskiej garderobie. Myśl realnie! Za małe ubrania tylko zagracają Twoją szafę, a jeśli chcesz je zachować, wynieś je na strych, aby w szafie z której korzystasz codziennie znalazły się ubrania tylko i wyłącznie w obecnym rozmiarze. Dzięki temu zachowasz przejrzystość i stracisz mniej czasu na wybór stylizacji.

Selena Gomez założyła za małe majtki? (FOTO)

4. Za mało basicowych ubrań

To jest powód, dla którego wiele kobiet mówi: „Mam całą szafę ubrań, ale nie mam co na siebie włożyć”. Kiedy kupujesz tylko i wyłącznie kolorowe i wzorzyste ubrania, np. plisowaną spódnicę w kratę, może się okazać, że nie masz z czym jej połączyć. Taka spódnica zalega, więc latami na półce (często z metką), a po jakimś czasie trafia do śmietnika. Basicowe ubrania, typu białe t-shirty, klasyczne dżinsy czy czarna ramoneska to elementy z którymi możesz łączyć niemal wszystko.

Beżowy trencz – must have na jesień: przegląd sieciówek

5. Zbyt mało klasycznego obuwia

Kupując kolejną spódnicę czy sukienkę weź pod uwagę czy będzie ona pasowała do jakichkolwiek butów, które posiadasz. Wybieraj obuwie w neutralnych odcieniach, dzięki czemu będziesz mogła dopasować je do większości ubrań. Para czerwonych sneakersów może wydawać się świetnym zakupem, ale weź pod uwagę, że mniej ubrań będzie z nimi współgrać. Białe czy czarne buty to klasyki, które sprawdzą się w każdym wydaniu.

6. Noszenie workowatych ubrań

To niezwykle wygodna opcja, ale luźne i workowate ubrania zniekształcają sylwetkę i dodają kilogramów. Susie zauważyła, że wiele jej klientek nosiło ubrania o dwa, a nawet trzy rozmiary za duże, przez co ich figura dosłownie zginęła. Trzymaj się swojego rozmiaru, a jeśli dopasowane ubrania są dla Ciebie mało komfortowe, zakładaj na nie dodatkową warstwę, np luźny sweter na obcisłą bluzkę, dzięki czemu będziesz wyglądać stylowo i bardziej komfortowo.

7. Niedopasowanie obuwia do sylwetki

Większość kobiet niestety nie zdaje sobie sprawy, że buty również wpływają na kształt i proporcję sylwetki. Małe, zgrabne buty mogą uwydatniać szerokie biodra czy ramiona, z kolei potężne na grubej platformie zupełnie burzą proporcję szczupłej sylwetki.

8. Źle dobrane dżinsy

Każda kobieta powinna posiadać w swojej szafie chociaż jedną parę świetnie dobranych dżinsów. Niestety, wiele kobiet ma problem z dopasowaniem ich do swojej sylwetki, często kierując się jedynie bieżącymi trendami. Kupowanie dżinsów w rzeczywistości nie jest trudne, wystarczy wiedzieć, które z nich pasują do Twojej sylwetki. Jeśli masz kształt jabłka, a większość Twojej wagi skupia się w okolicach bioder, brzucha i pupy, wybieraj dżinsy, które przyciągną wzrok w kierunku nóg. Wybieraj spodnie z rozcięciami na kolanie lub cieniowane właśnie w tych obszarze. Dla kształtu gruszki, gdzie ramiona są węższe od bioder, najlepiej sprawdzą się ciemne dżinsy w kolorze indygo lub czerni. Warto wybierać również dżinsy z wysokim stanem, które pasują dla każdej sylwetki.

Spodnie, które w tym sezonie zastąpią jeansy i czarne rurki. Szykuje się wielka zmiana!