źródło: iStock
Polki pokochały ten podkład. Działa wewnątrz skóry, a nie tylko na jej powierzchni
Dobry podkład to dziś coś więcej niż kosmetyk do zatuszowania niedoskonałości. Dla wielu z nas ważne nie tylko wyrównanie kolorytu, lecz kwestia kwestia pielęgnacji naszej skóry. Idealny podkład powinien nawilżyć, ukoić i sprawić, że po demakijażu skóra będzie prezentowała się równie dobrze jak w makijażu.
Jednym z produktów, o którym coraz częściej mówią miłośniczki naturalnego, promiennego efektu jest kosmetyk marki Westman Atelier. To produkt, który nie tworzy ciężkiej maski, lecz współpracuje ze skórą- subtelnie stapia się z nią i pozwala jej oddychać.
Westman Atelier Vital Skincare Complexion Drops
Formuła została opracowana tak, by realnie wpływać na jakość cery. Kosmetyk natychmiast przynosi uczucie nawilżenia, pomaga ujednolicić koloryt i łagodzi podrażnienia. Przy regularnym stosowaniu skóra staje się wyraźnie gładsza, bardziej sprężysta i pełna naturalnego blasku.
Sekret tkwi w aktywnych składnikach. Olej tsubaki wspiera odbudowę i wygładzenie, żeń-szeń poprawia elastyczność oraz witalność skóry, a ekstrakt z granatu działa antyoksydacyjnie i rozświetlająco. To połączenie sprawia, że kosmetyk nie tylko maskuje niedoskonałości, ale stopniowo poprawia ogólny wygląd twarzy.
Konsystencja, która zaskakuje
Produkt ma lekką, niemal olejkową konsystencję. Rozprowadzony na skórze miękko sunie po twarzy, by po chwili zmienić się w delikatne serum. Efekt? Uczucie komfortu i świeżości, które utrzymuje się jeszcze długo po zmyciu makijażu. Krycie można budować, począwszy od lekkiego po średnie, a wykończenie pozostaje promienne i naturalne, bez efektu ciężkości.
Co ważne, kosmetyk został przebadany dermatologicznie i jest niekomedogenny, czyli nie sprzyja zapychaniu porów. Dzięki temu sprawdzi się także przy cerze skłonnej do niedoskonałości.