W serialu Gra o tron Emilia Clarke odgrywa postać, która znana jest z pięknych, platynowych warkoczy. Na Met Gali 2018 aktorka postanowiła spróbować czegoś zupełnie nowego. Zaskoczyła nie tylko fryzurą, ale i wspaniałym makijażem, który wyróżniał się na tle celebryckich wpadek.

Szczególną uwagę zwraca przede wszystkim neonowy rozświetlacz, który znalazł się nie tylko na kościach policzkowych, ale i w miejscu cieni do powiek oraz w okolicach brwi. Wizażyści zapowiadają, że w ten sposób będziemy malować się nie tylko wiosną, ale i latem. Czerwona szminka aktorki dopełniła elegancki look, którego nie byłoby bez romantycznej fryzury.

ZOBACZ TEŻ: PADNIECIE, JAK DOWIECIE SIĘ, ILE KOSZTUJE JEDNA PERUKA DAENERYS TARGARYEN!

Wyglądała jak bajkowa księżniczka. Subtelna tekstura połączona z luźnym upięciem na wysokości szyi wyglądała elegancko, ale nadal bardzo seksownie. Jej autorką jest fryzjer Ben Skervin. Zakręcone na szczotkę włosy spryskał suchym szamponem. To on był kluczem do nadania włosom kształtu, który utrzymałby się cały wieczór.

Obserwatorzy stwierdzili jednogłośnie, że aktorka zaprezentowała najładniejszy makijaż wśród wszystkich gwiazd, które pojawiły się na gali. W ten sposób na oczach całego świata utrwalił się jeden z najgorętszych trendów tego sezonu.

ZOBACZ TEŻ: EMILIA CLARKE POKAZAŁA BARDZO KONTROWERSYJNE ZDJĘCIE

Spróbujecie?