W jednym z liceów odbyły się wybory do Samorządu Uczniowskiego. Jedną z kandydatek była Michalina, która za normalizację miesiączki została wezwana do gabinetu dyrektorki. Sprawę nagłośniła edukatorka sesualna Kamila Raczyńska-Chomyn. Na swoim profilu opublikowała ulotkę wyborczą nastolatki.

Pantone dodało do swojej gamy kolorystycznej nowy odcień. To kolor krwi menstruacyjnej

Wzburzenie dyrektorki

Na ulotce możemy przeczytać postulaty nastolatki, które chciałaby zrealizować w trakcie swojej kadencji w Samorządzie Uczniowskim. Wśród nich znalazł się punkt o dostępie do środków higienicznych dla dziewcząt oraz możliwość swobodnego ubioru.

 „Jako feministka jestem zmęczona ciągłym seksualizowaniem moich ramion, ud czy innych części ciała” – w swojej ulotce zwróciła uwagę na ważny problem seksualizowania młodych dziewcząt w szkołach.

Niestety, postulaty dziewczyny nie spodobały się dyrektorce placówki, która zaprosiła ją na dywanik.

Kamila Raczyńska-Chomyn nagłośniła sprawę

O całej sprawie na swoim Facebooku napisała edukatorka seksualna Kamila Raczyńska-Chomyn, która nie kryła swojego wzburzenia.

„Dzisiaj Mania przyszła zbulwersowana ze szkoły, ponieważ pani dyrektor (kobieta!!!!) zaprosiła autorkę plakatu na rozmowę, mówiąc, że jest on: wulgarny (sic!), przekracza granice prywatności, że powinna zmienić jego treść i niepotrzebne jest opisywanie całej sytuacji.
Michalina (autorka plakatu) powiedziała że go nie zmieni i chciałaby normalizować temat miesiączki, na co usłyszała od pani dyrektor: równie dobrze mogłabyś powiesić na ścianie zakrwawioną podpaskę – relacjonuje sytuację w swoim poście na Facebooku.

Ubóstwo menstruacyjne to nie tylko Trzeci Świat. Jak wygląda w różnych krajach?

Trzeba przyznać, że słowa dyrektorki są oburzające, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak dużo pracy w ostatnim czasie wkładane jest w normalizację menstruacji oraz swobodny i darmowy dostęp do środków higienicznych, który mógłby zahamować rozwój ubóstwa menstruacyjnego. To tylko pokazuje, jak bardzo potrzebne są inicjatywy, w których głośno mówi się o okresie. Marginalizowanie problemu i uznawanie go za „sprawę prywatną” nie sprawi, że zniknie, wręcz przeciwnie – nabierze mocy i sprawi, że młode osoby menstruujące będą się jeszcze bardziej wstydziły naturalnych procesów, które zachodzą w ich organizmach. A Wy co sądzicie o oburzającym zachowaniu dyrektorki placówki?

Moja znajoma ma przemądrą 17letnią córę - Manię, która z kolei ma przyjaciółkę - Michalinę, kandydatkę do Samorządu...

Opublikowany przez Kamilę Raczyńską-Chomyn Sobota, 10 października 2020