Od września na platformie Netflix ukazał się dziesięcioodcinkowy serial animowany „Q-Force”, który opowiada historię szpiegów LGBT+.

Gwiazda serialu Netflixa identyfikuje się jako transpłciowa kobieta. „Nie chcę już grać męskich ról”

Opowieść o szpiegach LGBT+

Netflix od jakiegoś czasu gustuje w animowanych produkcjach, które coraz częściej pojawiają się na popularnej platformie streamingowej. Wraz z dniem 2 września widzowie mogą oglądać nową dziesięcioodcinkową animację – „Q-Force”. To historia o superszpiegach LGBT+. Głównymi bohaterami są agent Mary, mechaniczka Deb, mistrz drag i kamuflażu Twink oraz hakerka Stat, którzy tworzą queerowy oddział LGBT+. Głos protagonistom podkładają — Sean Hayes, Gary Cole, David Harbour, Patti Harrison, Laurie Metcalf, Matt Rogers, Wanda Sykes oraz Gabe Liedman.

Fabuła skupia się wokół agenta Mary’ego, który w przeszłości był wyróżniającym się szpiegiem w Amerykańskiej Agencji Wywiadowczej (AIA). Problemy zaczynają się w momencie, gdy na jaw wychodzi, że jest… gejem. Agencja jednak go nie zwolniła, lecz oddelegowała do West Hollywood, gdzie mógł działać w „ciszy”. Na miejscu Mary postanowił stworzyć zespół geniuszy LGBT+ pod nazwą „Q-Force”. Wraz z paczką superszpiegów chce udowodnić, że pozbywając się go AIA popełniła błąd. Grupa zaczyna działać na własną rękę.

„Q-Force” w ogniu krytyki

23 czerwca wypuszczono pierwszy zwiastun serialu. Pod trailerem na YouTube pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy, a produkcja otrzymała ponad 24 tys. negatywnych ocen, przy zaledwie 4,6 tys. pozytywnych. Główne zarzuty wobec twórców „Q-Force” to stereotypowy obraz społeczności LGBT+, bohaterowie są zdecydowanie przerysowani, wręcz karykaturalni, a całość tylko utwierdza negatywny wizerunek LGBT+.

Za animację odpowiada Gabe Liedman.