Choć jeszcze kilka miesięcy temu uchodzili za idealną parę to dziś próbują ułożyć swoje życie na nowo. W po­ło­wie mar­ca 2026 r. Mi­chał Wi­śniew­ski po­sta­no­wił ogło­sić świa­tu, że je­go zwią­zek z Po­lą na­le­ży już do prze­szło­ści. Teraz była ukochana wokalisty przerywa milczenie i zdradza, jak radzi sobie z nową rzeczywistością. „To nie jest tylko kwestia rozwodu, ale w ogóle wiesz, rozmowy z dziećmi, zmiana miejsca zamieszkania…”.

Po­­­­la Wi­­­­śnie­­­w­ska to pią­­­­ta żo­­­­na wo­ka­li­sty ze­spo­łu „Ich Tro­­­je”, Mi­­­­cha­­­­ła Wi­­­­śnie­­­w­skie­­­­go. Pa­­­­ra po­­­­zna­­­­ła się ki­l­ka lat te­­mu na jednej z aplikacji randkowych. Wy­­­­bra­­­n­ka mu­­­­zy­­­­ka na po­­czą­t­ku nie mia­­­­ła po­­­­ję­­­­cia, z kim koresponduje. Do­­­­pie­­­­ro po ja­­­­kimś cza­­­­sie zo­­­­rie­­­n­to­­­­wa­­­­ła się, że mę­­­ż­czy­­­­zna, któ­­­­ry ją ocza­­ro­­wał to je­­den z naj­po­­pu­­la­r­nie­j­szych wo­­ka­­li­­stów w Po­l­sce. Pó­ź­niej spra­­wy po­­to­­czy­­ły się bły­­ska­­wi­cz­nie, a uczu­­cie Po­­li i Mi­­cha­­ła zaczęło przybierać na sile. Zakochani stwierdzili, że ich związek musi przejść na dalszy etap i tak w ma­­­r­cu 2020 r. stanęli na ślubym kobiercu, a za­­­­le­­­­d­wie rok pó­­­ź­niej na świe­­­­cie po­­­­ja­­­­wił się ich pie­­r­w­szy sy­­­­nek: Fa­­­l­co Ama­­­­de­­­­usz. Po trzech la­­­­tach ma­­­ł­że­­­ń­stwa gwia­­­z­da ze­­­­spo­­­­łu Ich Tro­­­­je i je­­­­go uko­­­­cha­­­­na zde­­­­cy­­­­do­­­­wa­­­­li się na ko­­­­le­­­j­ne­­­­go po­­­­to­­­m­ka. W ma­­­­ju 2023 r. po­­­­wi­­­­ta­­­­li na świe­­­­cie dru­­­­gie­­­­go sy­­­n­ka- No­­­­ëla Cloé.

Pola Wiśniewska otwiera się na temat rozstania z Michałem. „To jest wszystko dla mnie ciężkie”

Choć jeszcze kilka miesięcy temu uchodzili za idealną parę to dziś próbują ułożyć swoje życie na nowo. W po­ło­wie mar­ca 2026 r. Mi­chał Wi­śniew­ski po­sta­no­wił ogło­sić świa­tu, że je­go zwią­zek z Po­lą na­le­ży już do prze­szło­ści:

Oświa­d­cze­­nia są po to, aby uciąć spe­­ku­­la­­cje na przy­­szłość (…). Nie uda­­ło mi się ura­­to­­wać mo­­je­­go ma­ł­że­ń­stwa, więc za­­nim wszy­­scy na­­pi­­szą o tym, mó­­wię o tym sam. I to jest je­­dy­­ny ko­­me­n­tarz (…). Ba­r­dzo go­­rą­­co pro­­szę, ze wzglę­­du na dwój­­kę mo­­ich ma­­ło­­le­t­nich dzie­­ci, o wstrze­­mię­ź­li­­wość w opi­­niach do cza­­su za­­ko­ń­cze­­nia po­­stę­­po­­wa­­nia. Z ca­­łe­­go se­r­ca dzię­­ku­­ję i co mo­­gę po­­wie­­dzieć, trzy­­mam za mo­­ją je­sz­cze żo­­nę i sie­­bie kciu­­ki, aby­­śmy wy­­sz­li z te­­go jak naj­m­niej po­­ra­­nie­­ni

– wy­ja­wił w na­gra­niu na In­sta­gra­mie.

W odróżnieniu od Michała Pola przez długi czas nie chciała komentować tej sytuacji. Zamiast tego na jej ka­na­le nadaw­czym (na In­sta­gra­mie) re­gu­lar­nie po­ja­wia­ją się tzw. zło­te my­śli. Choć jak sa­ma podkreślała ma­ją one cha­rak­ter uni­wer­sal­ny to cięż­ko nie zna­leźć w nich od­nie­sie­nia do jej ży­cia pry­wat­ne­go.

Zaw­sze znaj­dzie się ktoś, kto nie do­strze­że, ile je­steś war­ta. Nie bądź wśród tych osób. Bądź z sie­bie dum­na

– pisała w połowie kwietnia była ukochana Michała Wiśniewskiego.

Teraz nadszedł jednak ten moment, w którym Pola postanowiła publicznie wypowiedzieć się na temat rozstania. W najnowszym wywiadzie z Małgorzatą Ohme przyznała, że obecna sytuacja jest dla niej bardzo trudna…

To jest wszystko dla mnie ciężkie, ale myślę, że też dlatego, że jest po prostu świeże i że potrzeba jednak trochę czasu na to, żeby te emocje opadły i żeby to wszystko się poukładało

– wyznała szczerze Pola.

Była ukochana Wiśniewskiego zaznaczyła również, że rozwód wiąże się także z trudnymi rozmowami z dziećmi, a także zmianą miejsca zamieszkania:

To nie jest tylko kwestia rozwodu, ale w ogóle wiesz, rozmowy z dziećmi, zmiana miejsca zamieszkania, więc ja to staram się tak wszystko to poukładać. To jest na moich barkach cały czas

– dodała.

Pomimo ciężkich doświadczeń Pola stara się patrzeć na całą sytuację ze spokojem. Wie, że po trudnych lekcjach musi minąć trochę czasu zanim wszystko znów zacznie się układać :

Ja zaczynam życie od początku. Wiesz, to jest w ogóle bardzo ciekawe, bo ja mam 41 lat. (…) Nie ukrywam, miałam taki moment, że wiesz, myślałam, kurczę, mam 40 lat, nie mam nic, zaczynam życie od zera, a to jest taki wiek, umówmy się, że już się chciałoby mieć coś, chciałoby się mieć stabilne życie, ułożone, spokojne. A tu znów przychodzi mi się po prostu szarpać. Ale tak jak mówię, to jest kwestia perspektywy i tego czasu, który po prostu musi minąć

– dodała na koniec.

Zgadzacie się z Polą?