źródło: AKPA
Natalia Szroeder odniosła się do komentarzy na temat swojego wyglądu. Tak na nie reaguje
Natalia Szroeder to jedna z najbardziej cenionych polskich artystek, która słynie nie tylko z talentu wokalnego, ale też wyjątkowej urody. W podcaście „WojewódzkiKędzierski” wyjawiła, jaki ma stosunek do komplementów na temat swojego wyglądu. „Nie definiuję przez to, jak wyglądam.” – powiedziała.
Natalia Szroeder to wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka. Szerszej publiczności dała się poznać dzięki takim utworom jak „Lustra”, „Północ”, „Parasole” czy „Powinnam?. Dziś jest też jurorką w programie „Must Be The Music”. Artystka może pochwalić się nie tylko imponującym wokalem, ale też wyjątkową charyzmą i urodą, która często bywa komentowana w mediach społecznościowych. O tym, jak traktuje komplementy na temat swojego wyglądu, opowiedziała w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego.
Natalia Szroeder o komentarzach na temat swojej urody
„Znalazłem wpis twojego fana: „Jezu, ale ona ładna”. Dzisiaj, mam wrażenie, to jest ryzykowny komplement, bo kobiety – wy często nie chcecie być definiowane, czy wręcz redukowane, przez pryzmat wyglądu. Czy dla ciebie komplement „Jezu, ale ona ładna” to umniejszenie twojej wiedzy, inteligencji, talent, profesjonalizmu?” – zapytał prowadzący podcast.
Nigdy nie postrzegałam tego w takiej kategorii. Zawsze jest mi miło, gdy ktoś komplementuje moją urodę i jest mi jeszcze milej, gdy ktoś komplementuje moją muzykę, a jeżeli ktoś zwróci uwagę na moją inteligencję, to też jest mi bardzo miło.
Powiedziała Natalia Szroeder. Wokalistka wyznała, że bardzo lubi to, jak wygląda, ale ma też świadomość upływającego czasu.
źródło: AKPA
Na pewno ja siebie nie definiuję przez to, jak wyglądam. Myślę, że mam dużą świadomość tego, że czas mija. Jestem bardzo refleksyjną osobą. Lubię swoje fizis, lubię to, jak wyglądam, lubię się ze sobą.
Podkreśliła. „Nie boisz się, że uroda bywa niebezpieczeństwem dla młodych artystek?” – kontynuował Kuba Wojewódzki.
Pewnie w jakimś sensie może być. Ja nie czuję, żebym padła ofiarą swojej urody. Jestem bardzo dumna z tego, co w ostatnich latach udało mi się muzycznie zrobić, bo uważam, że jakiś kamień milowy się wydarzył przez ostatnie lata na tej mojej ścieżce artystycznej i ten komplement o urodzie wcale nie jest najczęściej powtarzanym komplementem.
Wyjaśniła artystka. Dodała, że skupia się przede wszystkim na tym, jaką muzykę tworzy.
Naprawdę jestem refleksyjną osobą i znacznie większą uwagę przykładam do tego, co po mnie zostanie w tej warstwie muzycznej niż w tej wizualnej.
Podsumowała.
źródło: AKPA