
Mąż sprzedaje kurtkę żony. Tym ogłoszeniem podbił internet
Modowych inspiracji współcześnie poszukujemy przede wszystkim na Instagramie, pełnym rozmaitych stylizacji influencerek, od których możemy czerpać pomysły na kolejne outfity zgodne z aktualnymi trendami.
6 sposobów na stylizację spódnicy midi na sezon jesienno-zimowy
Dodatkowo ubrania tagowane są nazwami sklepów, a nawet odnośnikami, które od razu przekierowują nas na stronę producenta. Dzięki temu w łatwy sposób możemy skompletować efektowny look, nawet nie wychodząc z domu.
Przegląd ramonesek z sieciówek. Oto nasze wybory
Internet nie jest jednak jedynym miejscem, które może nas zainspirować. Jest nią także… ulica. W tym wypadku jest jednak trudniej ustalić pochodzenie interesującej nas rzeczy, bo jedynym wyjściem jest po prostu… zapytać.
Płaszcz, który nigdy się nie wyjdzie z mody. Od lat jest ulubieńcem influencerek
A o tym, jak może być to uciążliwe, przekonał się pewien internauta, który zamieścił w sieci bawiące do łez ogłoszenie, chcąc jak najszybciej sprzedać kurtkę żony.
Sprzedam JAK NAJSZYBCIEJ, maksymalnie do środy bo później Cholera wraca, piękną charakterystyczną (ćwiczyła w niej mój charakter) kurtkę rodem z Doliny Motyli. Diabeł mnie podkusił żeby Jej (Żonie) ją kupić. No ale taka była zakochana, Pani sprzedająca tak zachwalała że piękna, że tylko kilka takich w Warszawie, że tak pasuje do Jej pięknej roześmianej buzi. (…)
Faktem jest również że kurtka zaj****ta. Jedyna w swoim rodzaju. Ponadczasowa. Noooo i to chyba całe jej przekleństwo. Już od momentu jak wyszliśmy z zagłębia chińsko-polskiego handlu przy Marywilskiej zaczęły się pierwsze zaczepki słowne.
Najpierw po cichu, szeptem że niby coś sobie gadają bździągwy jedne. Potem już coraz odważniej i głośniej:
„Patrz jaka odjechana kurtka”, „Widziałaś jakie motyle???” Itp…
Aż wkońcu wyskakuje babka z Golfa czwórki ledwo zaciągając w ostatniej chwili hamulec ręczny i krzyczy choć była od Nas na wyciągnięcie przysłowiowego rzutu beretem:
„Proszę Pani, proszę Pani!!! Gdzie?? Za ile??? W której alejce???”
Oczywiście powiedzieliśmy gdzie za ile i w której alejce doskonale wiedząc że przecież drugiej już takiej tam nie ma 😉
Wtedy jeszcze mi się to podobało. Dumny jak paw że taki świetny prezent Lalce zrobiłem 😋
Do czasu…
Reklama dźwignią handlu?

Czy ktoś mógłby nauczyć Kim Kardashian, jak nosić kurtkę?