Radni w Łodzi przyjęli uchwałę, która zakazuje poruszania się busów i innych pojazdów propagujących treści „drastyczne i nieprzyzwoite”. Chodzi tutaj o antyaborcyjne furgonetki opatrzone hasłami homofobicznymi.

Do Łodzi nie wjadą antyaborcyjne furgonetki

Uchwałę przyjęto w środę 15 września. Została przygotowana przez grupę radnych Koalicji Obywatelskiej (KO). Przeciwny był klub radnych PiS, który uznał uchwałę za niezgodną z prawem. Projekt jest pokłosiem sierpniowych wydarzeń na ulicach Łodzi. Po mieście jeździła wtedy furgonetka Fundacji Pro – Prawo do Życia z wizerunkiem martwego płodu i hasłem „Pigułka aborcyjna zabija. Tak wygląda ofiara aborcji domowej”.

– Doszło do scen, które oburzały opinię publiczną w związku z poruszaniem się po ulicach naszego miasta furgonetek, które były opatrzone w plandeki przedstawiające porozrywane płody ludzkie; niezwykle bulwersujące obrazy epatowały poruszające się w przestrzeni publicznej osoby, które były zmuszone do ich oglądania – przyznał podczas konferencji prasowej przewodniczący rady Marcin Gołaszewski.

Serwis openDemocracy opublikował szokujący raport. 280 mln dolarów na walkę z prawami kobiet i społecznością LGBT+

Mieszkańcy mówią „dość”

Jak mówił Gołaszewski po tamtych wydarzeniach do rady miejskiej wpłynęła petycja i projekt ustawy zakazującej eksponowania podobnych treści w przestrzeni publicznej. Apelowali również sami mieszkańcy miasta.

Nowe zasady obejmują zakaz umieszczania na pojazdach treści drastycznych, nieprzyzwoitych i znieważających, odnoszących się m.in. do praw osób nieheteronormatywnych, warunków przerywania ciąży, korzystania z wolności reprodukcyjnej, ujawnianych skandali pedofilskich, treści znieważających osoby starsze, z niepełnoprawnościami oraz kobiety.

W przypadku złamania przepisów obowiązuje grzywna w wysokości 500 złotych.

Podobną uchwałę przyjęła w lipcu rada miasta stołecznego Warszawy. Ostatecznie wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł uznał ją w całości za nieważną. Czy na podobny ruch zdecyduje się wojewoda łódzki?