źródło: tiktok.com/@lilmasti
Lil Masti ubolewa nad sylwetką po ciąży. „Waga mi stoi. Nic się nie ruszyło”
Jeszcze niedawno dzieliła się radością z powiększenia rodziny, dziś szczerze mówi o trudach powrotu do formy. Lil Masti nie ukrywa frustracji – ciało po ciąży nie reaguje już tak, jak kiedyś, a pierwsze tygodnie starań nie przynoszą oczekiwanych efektów. „W zasadzie słodyczy nie jem już od dwóch tygodni. Update jest taki, że waga mi stoi. Nic się nie ruszyło”.
Lil Masti, a tak naprawdę Aniela Katarzyna Woźniakowska z domu Bogusz to polska influencerka freak fighterka pochodząca z Warszawy. Swoją działalność w Internecie zaczynała od prowadzenia kanału na You Tubie- FitDevAngel, gdzie wraz ze swoją siostrą, Adą, zamieszczały filmy dotyczące fitnessu i zdrowego trybu życia. Z czasem postawiła jednak na swój własny kanał i tak w 2015 r. rozpoczęła nowy projekt SexMasterka. Jej bezpośredniość i kontrowersyjny styl szybko wywołały lawinę hejtu, co przełożyło się także na rosnącą popularność. Influencerka nie zniknęła jednak z sieci tylko przekuła negatywne komentarze w swoją siłę i z czasem wystartowała z kolejnymi projektami. W kolejnych latach skupiła się bowiem na karierze muzycznej- w listopadzie 2019 r. wydała swój pierwszy album Illuminati, a także związała się z federacją typu freak fight, Fame MMA. Pierwszą jej przeciwniczką była Marta Linkiewicz, z którą to walczyła o pas mistrzowski kobiet w kategorii Open(bez limitu wagowego). W tym samym roku powróciła również do działalności w sieci, tym razem jako Lil Masti.
@lilmasti UPDATE po pierwszym tygodniu diety od porodu. 🤪🤪
♬ oryginalny dźwięk - Lil Masti
Lil Masti o sylwetce po ciąży. „Waga mi stoi. Nic się nie ruszyło”
W marcu 2026 r. Lil Masti wraz z mężem powitała na świecie swoje drugie dziecko- synka o imieniu Hektor. Influencerka od samego początku nie ukrywała emocji związanych z porodem i macierzyństwem, dzieląc się z obserwatorami zarówno zdjęciami noworodka, jak i bardzo osobistymi momentami z jego przyjścia na świat. Równolegle zaczęła dokumentować swoją drogę powrotu do formy sprzed ciąży. Już chwilę po zakończeniu połogu postawiła na zdrowe odżywianie i całkowicie zrezygnowała ze słodyczy. Po pierwszym tygodniu podzieliła się jednak zaskakującą obserwacją – mimo wprowadzonych zmian, jej waga nie drgnęła.
Pierwszy tydzień zdrowego odżywiania i niejedzenia słodyczy. W zasadzie słodyczy nie jem już od dwóch tygodni. Update jest taki, że waga mi stoi. Nic się nie ruszyło
– wyznała na TikToku influencerka.
Jak przyznała, wcześniej była przyzwyczajona do tego, że organizm reagował niemal natychmiast, nawet jeśli początkowe spadki wynikały głównie z utraty wody. Tym razem efektów brak, co okazało się dla niej dość trudne:
(…) Mój organizm zawsze był taki, że jakiekolwiek zmiany wprowadzałam, to mi leciały dwa kilogramy w pierwszy tydzień. Ja wiem, że to woda spadała, ale coś tam spadało i to było motywujące. Natomiast teraz nic się nie ruszyło
– dodała podłamana Aniela.
Lil Masti zwraca uwagę, że druga ciąża całkowicie zmieniła jej podejście do własnego ciała. Po narodzinach pierwszego dziecka nie analizowała swojej sylwetki tak szybko – wszystko było nowe, a priorytety naturalnie się przesunęły. Dziś patrzy na siebie inaczej, bardziej świadomie i – jak sama przyznaje – bardziej krytycznie. Pokazując archiwalne zdjęcia swojej wysportowanej sylwetki, podkreśla, że przez większość życia była bardzo szczupła i aktywna fizycznie, dlatego obecna zmiana jest dla niej trudna do zaakceptowania.
Po pierwszej ciąży nie przeżywałam tak swojej wagi tak wcześnie po porodzie, bo to wszystko było nowe. (…) Teraz, po drugiej ciąży, klapki z oczu są zdjęte i widzę, co się dzieje. (…) Bardziej przeżywam tę wagę i to ze względów takich, że ja wyglądałam większość życia tak (…) Ta waga zawsze była niska, sylwetka filigranowa, wysportowana. Jest to dla mnie duża zmiana
– ciągnęła dalej influencerka.
Ja jestem bardzo otwarta na zmiany, lubię zmiany, więc mam do siebie bardzo dużą wyrozumiałość, mam wdzięczność dla swojego ciała, że urodziło dwójkę ludzi. To nie znaczy, że nic nie chcę zmienić i chcę tak wyglądać do końca życia. Jeżeli ja wiem, że mogę wyglądać jak żyleta, jest to dla mnie do zrobienia, to nie będę nic z tym nie robiła
– wyjaśniła Lil Masti.
Doceniacie jej szczerość i determinację?