Ostatnio w mediach było głośno o wymianie zdań między Justyną Steczkowską i Edytą Górniak. Autorka hitu Gaja w trakcie jednego z wywiadów określiła artystkę specyficzną, co nie do końca spodobało się Edycie. Teraz głos w tej sprawie zabrał Leon Myszkowski. „Strzelanie ślepakami do siebie nawzajem”.

Le­on Mysz­kow­ski to naj­star­szy syn po­pu­lar­nej wo­ka­list­ki, Ju­sty­ny Stecz­kow­skiej oraz ar­chi­tek­ta Ma­cie­ja Mysz­kow­skiego. Ch­ło­pak od naj­młod­szych lat pró­bo­wał swo­ich sił w kuch­ni- przez kil­ka lat pro­wa­dził blo­ga li­ke­leo.pl, gdzie z ogrom­ną pa­sją pi­sał o go­to­wa­niu, czy po­dró­żach. Z cza­sem je­go mi­łość do kuch­ni ze­szła na dal­szy plan, a Le­on za­czął kie­ro­wać swo­ją uwa­gę w stro­nę mo­dy i mu­zy­ki. Je­sie­nią 2014 r. mo­gli­śmy po­dzi­wiać go np. w ro­li mo­de­la na po­ka­zie ko­lek­cji ubrań Pu­ma. Le­on ma rów­nież ka­nał na You Tu­bie, na któ­rym dzie­li się ze słu­cha­cza­mi swo­ją twór­czo­ścią. Ponadto od niedawna sprawuje również pieczę nad karierą swojej mamy, Justyny Steczkowskiej. Artystka i syn oficjalnie ogłosili tę informację w programie „Halo, tu Polsat” na początku stycznia 2026 r.

Leon Myszkowski wprost o konflikcie Steczkowskiej i Górniak. Jego słowa mogą zaskoczyć

Leon Myszkowski co jakiś czas udziela udziela nowych wywiadów. Ostatnio w rozmowie z serwisem Plejada.pl wypowiedział się na temat konfliktu swojej mamy i Edyty Górniak. Dla przypomnienia Justyna Steczkowska podczas wywiadu u Żurnalisty określiła artystkę mianem specyficznej, co zostało źle odebrane przez Edytę. Teraz do całej sytuacji postanowił odnieść się Leon:

To była wojenka? Po prostu strzelanie ślepakami do siebie nawzajem. To było wycięte z kontekstu. Specyficzny to jest każdy z nas. Jest ping-pong, ale właściwie to bardziej bym to nazwał strzelaniem z kapiszonów, bo to nie były dramy. Dramy poważne to są, wydaje mi się, jednak dużo większe i bardziej rozdmuchane rzeczy. Jak tak trochę patrzy się na to z boku, to ta wypowiedź w kontekście była totalnie czym innym niż wycięte pod tytułem „jest specyficzna”. (…) To była wymiana — było zdanie, drugie zdanie, trzecie zdanie — koniec wojenki. Wydaje mi się, że to nie są grube, ciężkie tematy

– wyjaśnił w rozmowie z Plejadą.

W dalszej części wywiadu zaznaczył również, że podchodzi do takich tematów z dystansem:

Szczerze mówiąc, zawsze do tego podchodzę z przymrużeniem oka, bo to zawsze jest trochę przerysowane, trochę karykaturalne. To jest po prostu ubrane w piórka, a tak na dobrą sprawę pod spodem nie ma prawie niczego, a potem powstaje z tego coś gigantycznego. To jest urok mediów

– podsumował syn Steczkowskiej.

A Wy co sądzicie na ten temat?