Wiele małżeństw kończy się na sali rozwodowej, ponieważ żona zachowuje się niechlujnie w sypialni – to nie abstrakcja. Tak o swoim kursie przygotowawczym dla żon mówił burleskowy reżyser Allen Gilbert. W roku 1937 założył szkołę na Manhattanie o nazwie The Undressing School. Kurs dla żon z lat 30. składał się z sześciu lekcji, a instruktorkami , które uczyły kobiety tzw. manier w sypialni były tancerki burleski.

Chociaż dziś trudno w to uwierzyć, w latach 30. kurs cieszył się sporym zainteresowaniem. Za wiedzę o tym, w jaki sposób przypodobać się mężom kobiety płaciły 30 dolarów. Podczas lekcji omawiano różne techniki rozbierania się w sypialni. Zajęcia były prowadzone przez dwie nauczycielki – Connie Fonzlau oraz June St. Clair. obydwie panie pracowały w Theatre Burlesque Show. Podczas zajęć pokazywały młodym mężatkom zarówno niewłaściwe i niezręczne techniki zdejmowania ubrań oraz prawidłowy sposób.

Kurs dla żon z lat 30. – czego uczyły się młode mężatki

Sam założyciel szkoły dla pań, która miała nauczyć ich dobrych manier w sypialni, tłumaczył, że celem zajęć jest dodanie kobietom uroku i gracji. A samo przygotowanie pójścia do łóżka ma opierać się na przyjemności, a nie rutynowej czynności. Promocja nowo otwartej szkoły odbyła się na łamach magazynu LIFE. W 1937 roku pojawił się artykuł opisujący czego kobiety będą uczyć się na kursie. Pojawiły się również zdjęcia, które ukazywały w jaki sposób kobiety powinny wabić mężów do sypialni.

kurs dla żon z lat 30. źródło: https://pl.pinterest.com/pin/193303008976054764/

Podczas zajęć kursantkom tłumaczono, że dobre maniery w sypialni są niezbędne, by utrzymać szczęście w małżeństwie. Według Gilberta na pierwszy kurs zapisało się aż 48 kobiet.

Otwarcie szkoły zbiegło się z początkiem Wielkiej Depresji, czyli wielkiego kryzysu ekonomicznego w Ameryce. W latach 1930-1935 w USA liczba samotnych kobiet wzrosła o jedną trzecią. A przyrost naturalny gwałtownie zmalał, ponieważ utrzymanie dziecka stało się wielkim obciążeniem dla rodzinnego budżetu.

Doklejony uśmiech: tak w ubiegłym wieku leczono kobiety z depresji

Reakcja na artykuł, który ukazał się na łamach magazynu LIFE wywołała skrajne emocje. Wielu panów przyznało jednak, że nie zwracało uwagi na to, w jaki sposób ich żona rozbiera się do snu.

Kurs dla żon z lat 30. szczególną uwagę skupiał na pończochach. Ich zdejmowanie uważano za sztukę samą w sobie. Zbyt wiele amerykańskich żon ujawnia swoje złe maniery w sypialni, pozwalając, by pończochy podczas zdejmowania nieestetycznie się marszczyły. Żony powinny używać obu rąk do zwinięcia ich od góry ku dołowi – w taki sposób tłumaczono młodym mężatkom jak uwodzić męża podczas rutynowych, wieczornych czynności.

jak rozbierać się do snu źródło: https://pl.pinterest.com/pin/248120260708744798/