Dwa lata przed śmiertelnym wypadkiem księżna Diana przewidziała, że zginie w wypadku samochodowym. Mrożące krew w żyłach odkrycie – które stało się znane jako „Notatka z Mishconu” – jest szczegółowo omawiane w nadchodzącym serialu dokumentalnym Discovery+, „The Diana Investigations”.

Jak księżna Diana stała się ikoną LGBTQ+?

W październiku 1995 r. Diana poprosiła o prywatne spotkanie ze swoim osobistym doradcą prawnym, Victorem Mishconem, rzekomo, aby „powiedzieć mu o czymś, o czym myślała”.

Mishcon skrupulatnie notował ich rozmowę, podczas której Diana powiedziała, że „wiarygodne źródła”, których nie wymieni, poinformowały ją, „że może dojść do zainscenizowania wypadku samochodowego”. Diana najwyraźniej przewidziała, że „albo umrze, albo zostanie poważnie ranna”.

W sierpniu 1997 r. Diana – wraz ze swoim partnerem Dodi Al-Fayedem i kierowcą Henri Paulem – zginęła po tym, jak Henri uderzył swoim mercedesem w słup w tunelu Pont de l’Alma w Paryżu. Paul był pod wpływem alkoholu i leków na receptę, ale próbował też unikać nieustępliwych paparazzi, którzy ścigali ich na motocyklach.

Według ekspertów zajmujących się filmami dokumentalnymi, Mishcon przekazał notatkę ze swojego spotkania z Dianą ówczesnemu komisarzowi londyńskiej policji miejskiej, Sir Paulowi Condonowi. Dopiero po tym, jak następca Condona, John Stevens, objął stanowisko, opinia publiczna została poinformowana o istnieniu notatki, ponieważ Condon zamknął ją w sejfie.
Był drugi list rzekomo napisany przez Dianę w październiku 1996 roku, dwa miesiące po jej rozwodzie z księciem Karolem, który zawierał podobne przeczucia. Lokaj Diany, Paul Burrell, opublikował to w swojej książce z 2003 roku „A Royal Duty”.
Premiera „The Diana Investigations” odbędzie się 18 sierpnia w Discovery+.

Nigdy nie jesteś sama w domu… Towarzyszy Ci mnóstwo stworzeń, których nie widać gołym okiem