Internet to bez wątpienia największe i najłatwiej dostępne źródło wiedzy w historii ludzkości. Problem w tym, że to równocześnie medium praktycznie bez żadnych ograniczeń. Każdy może napisać cokolwiek, a inni mogą mu uwierzyć. W ten sposób rodzą się równie absurdalne teorie, co ta dotycząca miesiączki i odkurzacza.

Rozsądny człowiek nie jest w stanie połączyć ze sobą tych dwóch tematów, ale okazuje się, że to jednak możliwe. Potwierdza to miejska legenda na temat wykorzystania ssącego urządzenia do skrócenia „tych dni”. Tak, kobiety naprawdę wkładają sobie rurę między nogi, żeby poczuć się lepiej.

6 OBJAWÓW MIESIĄCZKI, KTÓRE NIE SĄ NORMALNE. NIE UKRYWAJ ICH PRZED GINEKOLOGIEM

Potwierdzają to słowa pewnej pielęgniarki.

Drogie panie… Proszę, przestańcie używać odkurzaczy, aby skrócić okres. W ten sposób wysysacie znacznie więcej, niż tylko krew! Tylko w ostatnim tygodniu mieliśmy dwa takie przypadki i pacjentki musiały się przyznać. Po prostu tego nie róbcie!

– czytamy na Twitterze użytkowniczki Twinny, która twierdzi, że pracuje w szpitalu.

Wynika z tego jednoznacznie, że absurdalny pomysł odkurzania pochwy w celu zmniejszenia krwawienia padł na podatny grunt. Nie trzeba opinii eksperta, by przewidzieć, jak źle może się to skończyć.

Na wszelki wypadek opisujący sprawę portal metro.co.uk poprosił o opinię specjalistę. Doświadczony ginekolog nie ma wątpliwości: nie da się zatrzymać okresu, który się rozpoczął. Istnieją sposoby na przyspieszenie miesiączki, ale żaden z nich nie został naukowo udowodniony.

NAJCZĘSTSZE BŁĘDY, KTÓRE POPEŁNIASZ PODCZAS MIESIĄCZKI

Odkurzacz wykorzystywany jest do czyszczenia brudnych powierzchni, więc ma na sobie ogromne ilości bakterii. Mocne ssanie może uszkodzić pochwę, wywołując zadrapania, krwiaki, a nawet poranienie szyjki macicy czy przebicie ściany pochwy

– ostrzega dr Alex Eskander.

Szkoda tylko, że niektórym trzeba to tłumaczyć.