„Taniec z gwiazdami” to program, który od wielu lat budzi ogromne zainteresowanie widzów. Niewiele wiadomo jednak o kulisach produkcji. W ostatnim odcinku podcastu „WojewódzkiKędzierski” opowiedzieli o nich jurorzy Iwona Pavlović i Tomasz Wygoda. Okazuje się, że nie wszystkie pary miały ze sobą dobre relacje. 

„Taniec z gwiazdami” od ponad dwudziestu lat towarzyszy widzom w niedzielne wieczory. Program od zawsze dostarcza publiczności wielu emocji, a sympatię budzą nie tylko uczestnicy, ale też profesjonalni tancerze. O tym, dlaczego niektórzy z nich są częścią formatu przez wiele lat, a inni zniknęli po kilku edycjach, opowiedziała ostatnio jurorka Iwona Pavlović. 

Iwona Pavlović o kulisach „Tańca z gwiazdami”

Iwona Pavlović i Tomasz Wygoda gościli w podcaście „WojewódzkiKędzierski”. W rozmowie pojawił się wątek tancerzy, którzy brali udział w programie. 

Niektórzy tancerze są związani bardzo długo z programem, a niektórzy, mimo swojego wielkiego talentu, przelatują jak komety na niebie. Od czego to zależy?

Zapytał Piotr Kędzierski. Iwona Pavlović podkreśliła, że duże znaczenie mają nie tylko zdolności taneczne, ale też indywidualne podejście do gwiazdy. Jurorka wyjaśniła, że tancerze, którzy uczą uczestników programu, muszą być też dobrymi pedagogami. 

Po pierwsze, produkcji ktoś „leży” bardziej lub mniej. A to „leży” oznacza, że się sprawdza, czyli jest świetnym nauczycielem, wyciąga wszystko z gwiazdy i umie ją odnaleźć w tym wszystkim. To tancerz jest twoim pierwszym trenerem.

Wytłumaczyła. Wyznała też, że zdarzyło się, że powodem zakończenia przygody z programem było niewłaściwe zachowanie tancerza w stosunku do gwiazdy. 

Po drugie, nie użyję tutaj nazwisk, ale są tancerze, którzy bywali niegrzeczni w stosunku do gwiazd i produkcja im podziękowała z racji, że chcą, aby gwiazdy miały komfort bycia w tym programie.

Wyjaśniła.

jurorzy-tanca-z-gwiazdami źródło: AKPA

Jurorka wróciła pamięcią do rozmowy z jedną z uczestniczek, która doświadczyła złego traktowania przez tanecznego partnera. 

Rozmawiałam z jedną kobietą, już po fakcie, jak odpadła. Ona mówi: „Iwona, mam z »Tańcem z gwiazdami« tak okropne wspomnienia, że nigdy więcej”. Wiem, z kim tańczyła i rozmawiałam z nią na ten temat. Powiedziałam jej: „tak mnie serce boli, że ty spotkałaś się z »Tańcem…« w taki okropny sposób, że masz złe wspomnienia”. Nie trafiła na partnera. Ten partner bardzo źle ją traktował, nieładnie, niegrzecznie. 

Wspominała. „Zdarzają się też odwrotności, że gwiazda jest bardzo niegrzeczna i nieprzyjemna, a tancerz musi to znieść, czyli jest kilka stron. Jedna trenerska, a druga czysto ludzka – czy ktoś komuś pasuje, czy nie.” – dodała po chwili. 

Jurorka wyznała, że produkcja kładzie nacisk na budowanie dobrych relacji pomiędzy tancerzem a gwiazdą, a w zagranicznych edycjach ta kwestia jest nawet zapisana w regulaminie. Swoje zdanie wyraził też Tomasz Wygoda. Podkreślił, że tancerze „Tańca z gwiazdami” mają wyjątkowo trudne zadanie, ponieważ muszą być jednocześnie wymagający i motywujący. 

Wyrazistość tancerza to jedno, ale mówimy o tym, czy będzie bardziej wychodził do gwiazdy i był zapraszający, czy będzie też silny. Tu trzeba być silnym i konkretnym, żeby ją zmobilizować do pracy, a jednocześnie wejść w taki sposób… Trzeba być psychologiem.

Podsumował juror.