Kaya Szulczewska autorka projektu @ciałopozytyw wraz z reżyserką Iwoną Bielecka stworzyły akcję o nazwie It’s not about hair. To spot, który przełamuje tabu dotyczące kobiecego owłosienia.

W filmie wzięły udział również obserwatorki instagramowego profilu @ciałopozytyw. Modelki pokazują w ten sposób, że każde kobiece ciało zasługuje na równe traktowanie. To normalizacja owłosienia, które w tradycyjnych mediach, spotach reklamowych, magazynach czy filmach jest poddane stylistyce. Wyidealizowane, gładkie ciało przestaje być kanonem i punktem odniesienia dla kobiet.

„Nie ma po co nie lubić swoich pośladków” Ciałopozytywna aktywistka broni nas przed kompleksami

It’s not about hair – prawda o kobiecym owłosieniu 

To sposób na odczarowanie rzeczywistości i obrazu kobiecego owłosienia, bo tu sprawa przedstawia się w bardzo skomplikowany sposób. Z jednej strony spotykamy się z przesadna estetyzacją włosów na głowie, które są reklamowane jako synonim kobiecości i zmysłowości.  A z drugiej – wykluczamy myślenie o kobiecych włosach na nogach, pod pachami czy miejscach intymnych. Ten dysonans prowadzi do zatracenia spójności obrazu kobiecego ciała.

Dlatego akcja społeczna It’s not about hair przywraca równowagę i czule opowiada o włosach lub ich braku. Bo głównym przesłaniem jest tu wolność i wyzbycie się presji otoczenia. To nie ono powinno dyktować nam, jak mamy wyglądać. To kwestia naszego podejścia do ciała, samoakceptacji i swobody w każdym aspekcie.

Dla Nas, twórczyń, aktorek i wszystkich, które brałyśmy udział przy tworzeniu go ten spot mówi o wyzwoleniu. Jest manifestem, o przełamywaniu stereotypów, o sile i solidarności kobiet.

Jest to hołd dla wszystkich osób, które z powodu włosów lub ich braku miały kiedykolwiek problemy z samooceną. – pisze na swoim blogu pomysłodawczyni akcji Kaya Szulczewska.

To przede wszystkim manifest kobiet i pokazanie siły i solidarności. To, co przebija się przez film to przede wszystkim pewność siebie i piękno, którego oblicze nigdy nie jest jednorodne. Stylistyka filmu nawiązująca do reklam, w których eksponuje się wybrane partie kobiecości. Dlatego właśnie autorki projektu wykorzystały tę narrację i uzupełniły ją o kolejne aspekty. It’s not about hair to zwiększenie skali i opowieść o trosce o każdy aspekt ciała, sensualności i pewności siebie.

Jaki mamy problem z ciałopozytywnością?

Chciałyśmy pokazać, że nie musimy wstydzić się ani włosów na ciele, ani ich braku na głowie, że możemy czuć się ze sobą dobrze bez względu na stan naszego owłosienia. Nie musimy przejmować się cudzymi opiniami na temat naszego wyglądu – dodaje Kaya.

To pierwsza taka akcja, która w tak subtelny sposób przełamuje bariery, uczy akceptacji i pewności siebie.