Jeszcze kilka lat temu media najczęściej rozpisywały się o jej walce z uzależnieniem i życiowych kryzysach. Dziś Ilona Felicjańska wraca do trudnych doświadczeń z zupełnie innej perspektywy. W najnowszym wywiadzie dla Kozaczka była modelka otworzyła się na temat wiary, terapii i pobytu w ośrodku, o którym swego czasu było wyjątkowo głośno. Jej szczere wyznania mogą zaskoczyć nawet tych, którzy od lat śledzą jej losy.

Ilona Felicjańska to popularna modelka, autorka wielu książek, a także mówczyni motywacyjna. W 1992 r. została II wicemiss Ziemi Łódzkiej, a niedługo po udziale w konkursie piękności trafiła do agencji modelek Moda Forte. W kolejnych latach zdobyła tytuł II wicemiss Polonia, została półfinalistką wyborów Miss International 1994 oraz finalistką konkursu Elite Model Look. Felicjańska brała również udział w wielu pokazach światowych projektantów- prezentowała kolekcję między innymi Calvina Kleina i Pierre’a Cardina. Na tym jednak nie koniec sukcesów zawodowych Ilony. Gwiazda ma na swoim koncie także przygodę z prowadzeniem programów, czy pisaniem felietonów o modzie do kilku czasopism. W 2005 r. podjęła z kolei decyzję o założeniu agencji eventowej „Felicjańska Media”. Oprócz tego wzięła również udział w wielu programach rozrywkowych, mowa tu między innymi o: „Tańcu z gwiazdami”, czy „Celebrity Splash!”. Od niedawna możemy oglądać ją również w najnowszym sezonie „Królowej przetrwania”.

Ilona Felicjańska o walce z uzależnieniem i pomocy w ośrodku

Po ogromnej fali sukcesów nad głową Ilony pojawiły się czarne chmury. Popularna modelka przez wiele lat zmagała się z uzależnieniem od alkoholu. W rozmowie z dziennikarzem serwisu Kozaczek.pl Felicjańska wróciła także do tematu swojej wieloletniej walki z alkoholizmem. Gwiazda nie ukrywała, że choroba przez lata prowadziła do kolejnych nawrotów i zmuszała ją do ukrywania problemu. Korzystała z różnych form terapii oraz leczenia, a jednym z ważniejszych etapów okazał się pobyt w chrześcijańskim ośrodku Teen Challenge. To właśnie wokół tego miejsca narosło w mediach wiele plotek i kontrowersji — pojawiały się nawet sugestie, jakoby była modelka miała trafić do sekty.

Misja Teen Challenge, Chrześcijański Ośrodek dla Osób Uzależnionych. Jest to ośrodek, który jest refundowany przez NFZ. Jest to absolutnie długoterminowy. Tam są dwa miesiące, możesz iść na dwa miesiące albo możesz przedłużyć tę terapię na rok, dziesięć miesięcy. To jest absolutnie na najwyższym poziomie ośrodek prowadzony przez specjalistów, przez terapeutów, przez psychologów, gdzie są zajęcia najróżniejsze. Od terapii społecznościowej, gdzie sami sobie się przyglądamy. Po właśnie indywidualną terapię z profesjonalnym człowiekiem, który to z tobą robi. Przez zajęcia właśnie z asertywności, ze stawiania granic, ze świadomości, no przeróżne zajęcia. Przez rok czasu uczysz się, czym jest ta choroba, ale też czym jest życie. Uczysz się komunikacji, uczysz się tego wszystkiego, czego nie uczysz się w szkole

– wyznała modelka w rozmowie z Wiktorem Słojkowskim.

Ilona Felicjańska szczerze o nawróceniu

Była modelka przyznała również, że właśnie podczas pobytu w ośrodku inaczej spojrzała na kwestie wiary. Opowiadała, że po raz pierwszy naprawdę zaczęła czytać Biblię i odkryła w niej wiele uniwersalnych prawd dotyczących człowieka oraz relacji międzyludzkich.

Ja tam zrozumiałam zupełnie inną, nie można powiedzieć, inną wersję Boga, bo Bóg jest jeden, ale mam wrażenie, że przez religię katolicką ten Bóg, zostaje czasami troszkę zniekształcony i ta religia czasami bardziej odsuwa i przeszkadza i że to wszystko powoduje, że czasami się od tego Boga odsuwamy. A w tym ośrodku poznałam Biblię pierwszy raz, genialną książkę. A to jest książka, gdzie jest chyba jedną z pierwszych książek psychologicznych, gdzie bardzo dużo tekstów można odnieść do tego, w jaki sposób teraz psychologia podchodzi do rozwoju człowieka, do nauki człowieka.

– wyjaśniła Felicjańska.

Celebrytka zdradziła też, że Biblia towarzyszyła jej podczas nagrań programu „Królowa przetrwania” na Sri Lance. Jak przyznała, lektura pomagała jej w trudniejszych momentach i pozwalała spojrzeć z dystansem na zachowania innych uczestników.

W odcinku będzie to pokazane, tam na miejscu ta Biblia naprawdę mi bardzo pomagała. W chwilach zwątpienia, niezrozumienia ona pokazywała mi, dlaczego ludzie w taki sposób postępują, dlaczego tak się zachowują i co ja mam z tym zrobić, jak mam do tego podejść. Ale poza tym jestem człowiekiem, więc czasami, jak mnie nie lubiłeś, to oznacza, że to moje człowieczeństwo (…), brak miłosierdzia.

– dodała modelka.

Co ciekawe, egzemplarz Biblii, który zabrała ze sobą do programu, trafił później do Nicole Pniewska, której Felicjańska postanowiła go podarować.